Kundelek porzucony na przystanku we Włocławku. Przy obroży miał karteczkę

Kundelek porzucony na przystanku we Włocławku. Przy obroży miał karteczkę

Mieszkańcy Włocławka zawiadomili straż miejską po tym, jak znaleźli młodego psa przywiązanego do przystankowego słupa przy ulicy Przemysłowej. Po czworonoga nikt nie przychodził. Do szyi miał przyczepioną odręcznie napisaną karteczkę.

„Mam na imię Haczi i mam 10 miesięcy. Potrzebuję rodziny, ciepła. Problemy moje to: załatwiam się czasem w domu, bo moi właściciele nie dawali mi tego, co bym chciał, spacerów i jedzenia. Mieszkałem w bloku. Jestem wychowany z 4 dzieci. Nie gryzę, jestem łagodny dla wszystkich. Haczi. Kochamy Cię i przepraszamy” – napisano na kartce.

Strażnicy z Włocławka przewieźli psa do schroniska. Na razie nie ustalono, kto go porzucił. Straż miejska o całej sytuacji powiadomiła policję, dlatego niewykluczone, ze niedługo jego właściciele zostaną odnalezieni. – Strażnicy przewieźli psa do Schroniska dla Zwierząt. A informację o tym zdarzeniu przekażemy do Komendy Miejskiej Policji z uwagi na to, że okoliczności związane z tą sprawą mogą wskazywać na popełnienie przestępstwa – powiedział Dariusz Rębiałkowski, rzecznik prasowy Straż Miejskiej.

Z kolei Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Włocławku informuje, że poszukuje nowego właściciela dla Hacziego.

Czytaj także

 1
  • Tyle kasy dostawali mieli 6 osób do wyprowadzania i im się nie chciało.Polska patologia 500+

    Czytaj także