Bulwersujące reklamy Tigera pod lupą prokuratury. Radni PiS składają doniesienie

Bulwersujące reklamy Tigera pod lupą prokuratury. Radni PiS składają doniesienie

Kontrowersyjna reklama Tigera
Kontrowersyjna reklama Tigera
Sprawa bulwersujących wpisów na Instagramie napoju Tiger ma swój ciąg dalszy. Warszawscy radni PiS Jacek Ozdoba i Jakub Banaszek złożą zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Jacek Ozdoba i Jakub Banaszek podczas konferencji prasowej przed budynkiem Muzeum Powstania Warszawskiego poinformowali, że złożą zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. O swoich działaniach w tej sprawie opowiedzieli również na antenie Polskiego Radia 24. Ozdoba podkreślał, że to prokuratura oceni, czy rzeczywiście ten czyn nosi znamiona bezpośrednio określone w kodeksie karnym. – Uważamy, że na przyszłość powinniśmy wyciągnąć wnioski z tej akcji – dodał.

Banaszek wyjaśnił z kolei, że mowa jest o poszanowaniu polskiej historii. Zauważył, że chodzi nie tylko o kontrowersyjną reklamę, którą zamieszczono w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, ale również grafiki nawiązujące do Bożego Ciała i katastrofy smoleńskiej.

Pół miliona dla powstańców

W środę w mediach rozpętała się burza wokół reklamy napoju energetycznego Tiger, w której znalazła się grafika „1 sierpnia, dzień pamięci” i sugestywny środkowy palec obwiązany kokardką. Całości dopełniało hasło: „Chrzanić to co było, ważne to, co będzie!” Tak Tiger reklamował swój napój energetyczny, pisząc dalej na Instagramie: „Zrób tak, żeby cię pamiętali!”. Gdy o sprawie stało się głośno w mediach, firma Maspex wystosowała oficjalne przeprosiny za wzbudzającą wiele emocji reklamę napoju energetycznego Tiger, a jej współwłaściciel Krzysztof Pawiński przyznał na Twitterze, że jest zaszokowany reklamą. „Mam osobiście ogromny szacunek do Powstańców. Twarde konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za tę sytuację zostaną wyciągnięte” - napisał Pawiński, zapowiadając rekompensatę. Wkrótce okazało się, że współwłaściciel Maspeksu nie rzucił słów na wiatr. Filip Chajzer, który wcześniej na Facebooku krytykował firmę, poinformował po godzinie 18, że na konto promowanej przez niego „Zbiórki dla Powstańców 2017” wpłynęło 500 000 złotych.

 2
  •  
    Treść została usunięta
    •  
      w ciagu dwoch lat zrobili az tyle??
      godna podziwu aktywnosc !! a  dla produktu wspaniala reklama za  darom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Czytaj także