Nowe fakty ws. tragedii na obozie harcerskim

Nowe fakty ws. tragedii na obozie harcerskim

Skutki nawałnicy
Skutki nawałnicy / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Na obozie harcerskim podczas nawałnicy zginęły dwie osoby. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej przekazał nowe informacje dotyczące tej tragedii.

„Po otrzymaniu sygnału o możliwości zagrożenia na obozie, instruktorzy podjęli działania przygotowujące do ewakuacji i uruchomili wewnętrzne procedury postępowania w sytuacji zagrożenia. Około godziny 23 rozpoczęła się burza i zawiadomiono służby ratownicze” - podkreślono w oświadczeniu, które opublikowano na stronie zhr.pl.Podkreślono, że w nocy instruktorzy zrealizowali plan ewakuacji obozu i starali się zapewnić dzieciom opiekę psychologiczną oraz odpowiedni komfort oczekiwania na pomoc. Zebrali z obozu koce i śpiwory oraz rozpalili ognisko.

„Około godziny 1 w nocy do uczestników obozu dotarła pomoc ze strony mieszkańców pobliskiej wioski. Oni wspólnie z częścią wychowawców prowadzili poszukiwania na terenie obozu. Kilku poszkodowanych udało się wyciągnąć spod drzew i namiotów. Po znalezieniu ciał, instruktorzy prowadzili reanimację, starając się przywrócić czynności życiowe. Udzielali pomocy rannym i poszkodowanym” – wyjaśniono.

Służby dotarły do obozu dopiero nad ranem, ze względu na trudne warunki. Obecnie wszyscy instruktorzy, opiekunowie obozu oraz ci, którzy dołączyli do pomocy, są cały czas z dziećmi i kontaktują się z rodzicami, żeby potwierdzać zgody na powrót uczestników autokarami. Kontakt jest utrudniony z powodu zanikającego zasięgu w tamtym regionie.


 2
  •  
    Fakty są takie,że był to katolicki obóz harcerski,a katolicka bogini ze śniadą buźką z Częstochowy i katolicko-judajski Boziu Jahwe nic nie pomogli.
    •  
      Moje kondolencje dla rodzin ofiar!
      Bezmyślność kadry, pycha i bufonada rządzących to główne przyczyny tragedii na obozie "patriotycznego" odłamu harcerstwa.
      W 1939r społeczeństwo też było faszerowane papką jacy to jesteśmy silni, zwarci, gotowi i że nie oddamy nawet guzika! Jak było naprawdę dzisiaj każdy wie. PiS powtarza scenariusz z 1939r a społeczeństwo, jak te barany, becząc, za 500zł udaje ślepego, głupiego i na wszystko się zgadza.
      Ale wracając do tragedii dzieci. Dzisiaj, chodząca niekompetencja jak nazwał Mariusza Błaszczaka Ludwik Dorn (a on akurat wie co mówi), w TVPis pełnym "boleści" głosem oznajmia, że wyśle kontrole na obozy organizowane przez harcerzy. Oczywiście po fakcie!
      A rozwiązanie jest banalnie proste. Prawo powinno stanowić, że każdy obóz w lesie może przyjąć młodzież dopiero po wykonaniu pierszej czynności harcerskiej jaką powinno być wybudowanie tzw "AZYLU" . W tym "AZYLU" , na wypadek zagrożenia mają czasowe schronienie wszyscy uczestnicy obozu. Rzecz banalnie prosta, edukacyjna i zapewniająca bezpieczeństwo w dowolnym miejscu w lesie.

      Czytaj także