Czy pomoc wojska przyszła na czas? „Nie mam zamiaru w tej sprawie słuchać opozycji”

Czy pomoc wojska przyszła na czas? „Nie mam zamiaru w tej sprawie słuchać opozycji”

Antoni Macierewicz wśród wojskowych podczas wizyty w Chojniacach
Antoni Macierewicz wśród wojskowych podczas wizyty w Chojniacach / Źródło: Twitter / MON
– My jesteśmy tutaj siłą usługową. Wchodzimy do działania wtedy, gdy władze cywilne nie dają sobie rady – mówił w sobotę minister Antoni Macierewicz, którzy odwiedzał żołnierzy pomagających przy usuwaniu skutków zeszłotygodniowych nawałnic.

Żołnierze pojawili się na dotkniętych kataklizmem terenach wieczorem w poniedziałek 14 sierpnia. Wcześniej tego dnia po godz. 14 wojewoda pomorski zwrócił się o pomoc wojska, a zgoda przyszła już po niespełna godzinie. Wojewoda Dariusz Drelich tłumaczył zwłokę tym, że o pomoc wojska należy wnioskować dopiero, gdy wystąpi stan zagrożenia życia bądź są osoby zaginione. W jego opinii nie została spełniona żadna z przesłanek – wystarczyła praca strażaków, leśników, drogowców i samych mieszkańców. – Do zbierania gałęzi, do zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska – skwitował wojewoda pomorski w rozmowie z TVN24.pl. Zdaniem wielu osób, w tym przedstawicieli części opozycji, rząd działał zbyt opieszale w kwestii udzielania pomocy.

Czytaj także:
Kuriozalne tłumaczenie wojewody pomorskiego. „Do zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska”

– Ja nie mam zamiaru w tej sprawie słuchać opozycji ani głosów ludzi, którzy nie byli na miejscu, nie rozumieją skali tragedii i skali niezbędnej pomocy. Żołnierze, którzy tam są na miejscu i stoją po pas w wodzie albo po szyję w wodzie, wyciągają te straszliwe zniszczenia i ratują ludzi, wiedza o tym lepiej. I wojewodowie, którzy też są na miejscu, mają dobre rozeznanie, my działamy zgodnie z ich wskazówkami – tłumaczył w sobotę Antoni Macierewicz, który pojawił się wraz z innymi członkami rządu w Chojnicach.

Minister obrony narodowej wskazał, że na miejscu jest 9 tys. żołnierzy oraz „ogromna ilość sprzętu”. – My jesteśmy tutaj siłą usługową. Wchodzimy do działania wtedy, gdy władze cywilne nie dają sobie rady, gdy trzeba interweniować ciężkim sprzętem niezbędnym do usuwania szkód – podkreślił szef MON.

Czytaj także

 1
  • minister Macierewicz słucha tylko ojca Ryzyka . Wystarczy jeden , krótki piard , by minister w dwie godziny wciągał słodko-kwasny błogosławiony zapach .

    Czytaj także