Inicjatywa łódzkiej Samoobrony. Piszą do Antoniego Macierewicza

Inicjatywa łódzkiej Samoobrony. Piszą do Antoniego Macierewicza

Szef MON Antoni Macierewicz
Szef MON Antoni Macierewicz / Źródło: Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON
Członkowie łódzkiej Samoobrony wnioskują do ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza o nadanie pośmiertnie stopnia generalskiego majorowi Henrykowi Dobrzańskiemu pseudonim ”Hubal”.

„Henryka Dobrzańskiego zaliczyć można do panteonu polskich bohaterów narodowych. Jako żołnierz stanowił wzór męstwa, odwagi, niezłomnej wiary, że Rzeczpospolita i jej mieszkańcy to najcenniejsze dobro, dla którego warto poświecić życie” – uzasadniają politycy łódzkiej Samoobrony podkreślając, że nie Antoni Macierewicz jest osobą, która zapewne doskonale zna sylwetkę "Hubala", dlatego też nie trzeba jej przybliżać.

„Doskonałą okazją uroczystego nadania stopnia generalskiego, będzie rocznica śmierci (30.kwiecień), Majora, która w sposób uroczysty obchodzona jest w miejscowości Anielin, pow. opoczyński, woj. łódzkie” – przekonują członkowie Samoobrony. „Ufamy, że pan minister podzieli nasze zdanie i wystąpi z wnioskiem do pana Prezydenta o nadanie tego symbolicznego awansu” – kończą swój list.

Henryk Dobrzański urodził się w czerwcu 1897 r. w Jaśle. Od 1912 r. należał do Polskich Drużyn Strzeleckich, a od 1914 r. - do Legionów. W 1918 r. wstąpił do pułku ułanów. Jako dowódca plutonu, a później szwadronu, brał udział w walkach w obronie Lwowa. W okresie międzywojennym był członkiem polskiej reprezentacji jeździeckiej. W 1925 r. jego drużyna zdobyła w Nicei Puchar Narodów.

We wrześniu 1939 r. Dobrzański został zastępcą dowódcy rezerwowego 110 pułku ułanów Brygady Kawalerii "Wołkowysk" w Białymstoku. Walczył z bolszewikami na Grodzieńszczyźnie. Gdy pod Kolnem rozwiązano pułk, 22 września Hubal wyruszył na czele 180 ułanów na odsiecz Warszawie. W okresie PRL ukrywano te fakty.

Po kapitulacji stolicy przedostał się wraz ze swymi żołnierzami na Kielecczyznę, gdzie w grudniu 1939 r. utworzył Oddział Wydzielony Wojska Polskiego. Jednostka zachowała organizację regularnego wojska, ale stosowała taktykę partyzancką. Niemcy ukryli jego ciało, aby pamięć o majorze nie inspirowała Polaków do dalszej walki.

 2

Czytaj także