Pawłowicz krytycznie o doniesieniach z Kancelarii Prezydenta. „Ten pan nie ma mandatu, nie głosowaliśmy na niego”

Pawłowicz krytycznie o doniesieniach z Kancelarii Prezydenta. „Ten pan nie ma mandatu, nie głosowaliśmy na niego”

Posłanka Krystyna Pawłowicz i prezes PiS Jarosław Kaczyński
Posłanka Krystyna Pawłowicz i prezes PiS Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Choć to nadal niepotwierdzone informacje, posłanka PiS zapytała, dlaczego to prof. Królikowski miałby pracować nad ustawami o KRS i SN dla prezydenta. „Nie głosowaliśmy na pana Królikowskiego” – napisała Krystyna Pawłowicz.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Pawłowicz odniosła się na Facebooku do nieoficjalnych informacji, które podał niedawno portal OKO.press. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy tego portalu, szefem zespołu, który przygotowuje dla prezydenta Andrzeja Dudy projekty ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i o Sądzie Najwyższym jest były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL prof. Michał Królikowski.

Tej informacji nie potwierdził jednak prof. Królikowski, który w rozmowie z różnymi mediami unikał zajęcia stanowiska. Dziennikarz OKO.press usłyszał od niego tylko, że to „zdumiewająca informacja”. Portal podkreślał też znajomość Królikowskiego z prezydentem oraz to, że były wiceminister jest bliskim współpracownikiem wicepremiera, ministra nauki, Jarosława Gowina.

Choć informacja nadal jest niepotwierdzona, wybór Królikowskiego nie podoba się posłance PiS. Pawłowicz napisała na Twitterze: „No, przecież nie głosowaliśmy na pana Królikowskiego, osobę bez jakiegokolwiek mandatu, ani na jego osobiste wizje wymiaru sprawiedliwości”.

W dalszej części wpisu Pawłowicz podkreśla, że „głosowano wyraźnie i stanowczo za projektami PiS”. „No, to co jest z szacunkiem dla tej demokracji? Dlaczego ktoś łamie jej zasady?” – zapytała retorycznie posłanka.

Czytaj także:
Ustawy o KRS i SN powstaną w oparciu o zawetowane projekty PiS

Czytaj także

 2
  • To babsko, nie wie na czym polega demokracja. Rozumiem że według tej idiotki jeśli na kogoś nie głosowała to nie ma prawa nawet istnieć. Prezydent może dopierać sobie współpracowników jakich chce.
    •  
      Prostaczka jakich mało (nie licząc robnadka)... jak można zaczynać tekst od "No"... mentalnie to babsko nadal tkwi w oborze

      Czytaj także