Wielkie zamieszanie przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nauczyciele niepewni pracy, w szkołach wciąż trwają remonty

Wielkie zamieszanie przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nauczyciele niepewni pracy, w szkołach wciąż trwają remonty

Szkoła, uczniowie
Szkoła, uczniowie / Źródło: Fotolia / Monkey Business
Na kilka dni przed początkiem roku szkolnego w związku z reformą edukacji wprowadzoną przez minister Annę Zalewską, w szkołach wciąż trwają remonty, a nauczyciele nie mają jasnej informacji co do tego, czy będą mieli pracę i jak będzie ona wyglądać. Niektórzy dyrektorzy szkół przyznają, że może być problem z pomieszczeniem wszystkich roczników w jednej szkole i przepraszają za zamieszanie, jakie może towarzyszyć rozpoczęciu roku szkolnego.

– Robimy to w ekstraordynaryjnym tempie. Zmieniamy wygląd i funkcję kilkuset szkół. Od razu mogę przeprosić rodziców za pewne zamieszenie, ale mam nadzieję, że przez wrzesień uda się wszystko sprawić, żebyśmy byli gotowi – mówi dyrektor Wydziału Edukacji w stolicy Joanna Gospodarczyk w rozmowie z RMF FM. Dyrektor Joanna Gospodarczyk przyznaje ponadto, że jej wydziałowi udało się przygotować wniosek na siedem milionów złotych, jednak od Ministerstwa Edukacji Narodowej otrzymał tylko 3,5 miliona.

Kolejną niewiadomą są decyzje kadrowe. Nie ma na razie ostatecznych szacunków dot. liczby nauczycieli, którzy stracą pracę. Wiadomo jednak, że w Warszawie dziesięciokrotnie wzrośnie liczba nauczycieli, którzy pracować będą w więcej niż w jednej szkole. – Pierwsze dni września dadzą prawie 20 tys. nauczycieli odpowiedź na pytanie, jak przeżyją kolejne miesiące, pracując w niepełnym wymiarze albo pracując w 2, 3, czy 4 szkołach – przyznaje w rozmowie z RMF FM szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Czytaj także

 2
  •  
    Tak. Ale Zalewska dalej będzie w żywe oczy kłamać, że deforma jest bezkosztowa, nikt pracy nie straci i wszystko jest przygotowane tip top.
    Żenada. Tylko dzieci szkoda.
    •  
      schola burdello