Wiceszef MON minął się z prawdą, na jaw wyszły nowe fakty. Chaos wokół przetargu na autobusy dla wojska

Wiceszef MON minął się z prawdą, na jaw wyszły nowe fakty. Chaos wokół przetargu na autobusy dla wojska

Fabryka autobusów, zdjęcie ilustracyjne
Fabryka autobusów, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. fotopic
Ciąg dalszy zamieszania wokół przetargu na autobusy dla polskiej armii. Kilka dni temu radio RMF FM ujawniło, że firma Autosan spóźniła się ze złożeniem oferty o 20 minut. Na jaw wyszły jednak nowe informacje w tej sprawie.

Wiceszef MON Bartosz Kownacki poinformował na swoim profilu na Twitterze, że osoba odpowiedzialna za tą sytuację została zwolniona w trybie dyscyplinarnym. Polityk podkreślił, że była ona związana z poprzednikami. Ponadto, wiceminister obrony narodowej podkreślił również, że zarząd spółki będzie odchodził roszczeń finansowych na drodze postępowania cywilnego. Tymczasem dziennikarze radia RMF FM dotarli do informacji, z których wynika, że dyrektor ds. sprzedaży został zatrudniony w połowie 2016 roku, już po przejęciu firmy Autosan przez Polską Grupę Zbrojeniową.

Ponadto, w oficjalnym oświadczeniu spółka poinformowała, że złożenie oferty nie oznacza zwycięstwa w przetargu. Co więcej, w komunikacie zaznaczono, że w warunkach preferowano dostawców autobusów wysokopokładowych, których Autosan nie produkuje. Kilka godzin później fragment ten został usunięty z komunikatu. Jak podaje „Gazeta Wyborcza” powołując się na informacje od jednego z pracowników firmy, który chciał zachować anonimowość, Autosan celowo spóźnił się ze złożeniem oferty, ponieważ spółka nie produkuje takich autobusów, jakie chciała zamówić polska armia. Firma z Sanoka produkuje bowiem tylko pojazdy pasażerskie, a nie wysokopodłogowe. Niewywiązanie się z kontraktu doprowadziłoby spółkę do bankructwa.

Kto wyprodukuje autobusy dla polskiej armii?

Autosan to marka polskich autobusów produkowanych w Sanoku. Półtora roku remu spółka została włączona do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, co miało wpłynąć na poprawę nie najlepszej sytuacji finansowej firmy. Okazuje się jednak, że może być z tym problem. Dziennikarze radia RMF FM dotarli do dokumentów przetargowych dotyczących dostarczenia polskiej armii 26 autobusów pasażerskich. Według dziennikarzy oferta Autosanu została odrzucona, ponieważ została złożona 20 minut po czasie (termin upływał o godzinie 8, a oferta Autosanu wpłynęła o 8:20).

Finalnie w przetargu wystartował tylko jeden oferent – niemiecka firma MAN, która wygrała postępowanie i to właśnie ta spółka będzie odpowiedzialna za realizację zamówienia dla polskiego wojska. Wartość inwestycji to blisko 30 milionów złotych. Autobusy mają być wyposażone m.in. w specjalny system hamowania awaryjnego, elektroniczny układ sterujący rozdziałem siły hamowania czy system ostrzegania przed zmianą pasa ruchu. 11 sierpnia została podpisana w tej sprawie umowa.

Czytaj także:
Kulisy przetargu na autobusy dla armii. Błąd urzędników pozbawił polską firmę szansy na zysk 30 mln złotych

Czytaj także

 5

Czytaj także