Jaki odpowiada na rzekome słowa Polki zgwałconej w Rimini. „To wywołało we mnie emocje”

Jaki odpowiada na rzekome słowa Polki zgwałconej w Rimini. „To wywołało we mnie emocje”

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
W środę dziennik „La Repubblica” dopuścił się nadużycia i opublikował nieprawdziwe wypowiedzi zgwałconej w Rimini Polki. W rzeczywistości nie rozmawiała ona z mediami. Zanim jednak nieprawdziwą informację sprostowało MSZ, do słów przypisywanych Polce odniósł się wiceminister Patryk Jaki. które w rzeczywistości nie były jej wiernymi słowami. Kobieta odniosła się m.in. do słów Patryka Jakiego. O komentarz do jej wypowiedzi dziennikarze RMF FM zapytali wiceministra sprawiedliwości.

– Pogląd na politykę karną jest moim prywatnym poglądem. Mam prawo go wyrażać. Uważam, że polityka karna powinna być ostrzejsza – podkreślał Patryk Jaki. – Moja wypowiedź była podyktowana tym, że próbowałem się wczuć w rolę osób, które zostały poszkodowane. To wywołało we mnie emocje. Pewnie nie powinno się tak zdarzyć – przyznał wiceminister sprawiedliwości.

Przypomnijmy, w niedzielę 27 sierpnia wiceminister sprawiedliwości i przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej Patryk Jaki, odniósł się na swoim Twitterze do głośnej sprawy przerażającej napaści na małżeństwo Polaków, do której doszło w Rimini. „Za Rimini dla tych bydlaków powinna być kara śmierci. Choć dla tego konkretnego przypadku przywróciłbym również tortury” – napisał.

Czytaj też:
Jaki mówi o „emocjonalnej reakcji” ws. Rimini, ale zdania nie zmienia: Jestem przeciwnikiem tortur, a oni powinni wisieć

Dziennikarz „La Repubblica”, który twierdził, że rozmawiał z parą polskich turystów napadniętych w Rimini, miał ich zapytać o to, jak zareagowali na ten wpis. „To typowa instrumentalizacja polityczna. Pod tym względem Polska nie różni się od Włoch mówi” – napisano w gazecie, przypisując te słowa Polce. „Chcemy tylko zamknąć ten rozdział, wrócić do normalności, naszej pracy i codziennego życia. I być może za jakiś czas wrócić do tego wspaniałego miasta” – podawano dalej rzekome słowa Polki. Po reakcji polskiego MSZ dziennik przyznał, że tekst powstawał w oparciu o słowa przekazane przez osobę, która miała mieć kontakt z parą w szpitalu.

Czytaj też:
Słowa Polki zgwałconej w Rimini zostały zmyślone. MSZ informuje, że kobieta nie rozmawiała z mediami

Źródło: RMF 24 / wprost.pl
+
 8

Czytaj także