Proboszcz odmówił wstawienia trumny do kościoła, a decyzję zrzucił na... zmarłego

Proboszcz odmówił wstawienia trumny do kościoła, a decyzję zrzucił na... zmarłego

Trumna. Zdjęcie ilustracyjne
Trumna. Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / valeggio2000
Proboszcz parafii odmówił katolickiego pogrzebu, a wikary przegonił sprzed kościoła karawan z trumną. Teraz żaden nie przyznaje się do podjęcia decyzji. Sytuację opisuje „Fakt”.

Do skandalicznej sytuacji doszło w Kostkowie na Pomorzu. Po śmierci ojca Ewa Lalowska udała się do proboszcza, aby ustalić szczegóły dotyczące pogrzebu. Ten jednak odmówił tradycyjnej katolickiej ceremonii, nie wyrażając zgody na wstawienie trumny do kościoła. Tłumaczył, że ojciec pani Ewy był pijakiem i rzadko bywał w kościele, a odmowa miała stanowić nauczkę dla innych mieszkańców.

Pani Ewa zaprzecza słowom księdza, przekonując, że jej ojciec co prawda lubił alkohol, ale nie zrobił nikomu krzywdy, ponadto regularnie uczęszczał do kościoła, przyjmował kolędę a ściany jego domu zdobiły „święte obrazy”. Kobiecie udało się otrzymać przyzwolenie jedynie na wystawienie trumny przed budynkiem kościoła. Nie pomogło wpłacenie 200 zł na poczet pogrzebu.

Mimo zapewnienia proboszcza, w dniu pogrzebu, gdy karawan podjechał pod kościół, wikary wydał polecenie, by przestawić go 100 metrów dalej. Poza córką zmarłego, interweniowali także inni uczestnicy ceremonii, jednak wikary oznajmił, ze decyzja należała do proboszcza, a ten przerzucił ją z powrotem na wikarego, a nawet i zmarłego. – Nie zgadzając się na trumnę w kościele, spełniłem życzenie zmarłego, którego na mszy widziałem ostatni raz 20 lat temu. A odesłanie trumny sprzed kościoła to nieporozumienie. Przeprowadziłem rozmowę z wikarym – powiedział proboszcz Robert Mayer.

Czytaj także

 4
  • Proboszczowi może i puściły nerwy wobec hipokryzji "wierzący", którzy Kościół używają do inscenizacji i "uroczystej" prezentacji samych siebie a jego przekaz im "wisi". Po czynach ich poznacie.
    • Treść została usunięta
      • Jaruzelskiemu biskup polowy WP takich problemów nie czynił.
        • Bóg jest miłosierny, a proboszcz konsekwentny, i dobrze. Robta co chceta, to hasło jedynie "protestantów". Żydom i katolikom jest jasne, że "po czynach ich poznacie". Wobec tego pan X, RIP, ale bez wstecznej aprobacji jego patologii.

          Czytaj także