KE stawia ultimatum w sprawie przyjmowania uchodźców. Za odmowę grożą kary finansowe

KE stawia ultimatum w sprawie przyjmowania uchodźców. Za odmowę grożą kary finansowe

Flaga UE przed siedzibą KE
Flaga UE przed siedzibą KE / Źródło: Fotolia / fot. Andrey Kuzmin
Z informacji Polsat News wynika, że unijni sędziowie odrzucili wszystkie argumenty przedstawione przez Węgry oraz Słowację. Po zmianie rządu w 2015 roku, do skargi przyłączyła się również Polska.

ETS stwierdził, że unijne instytucje mają prawdo do podejmowania środków tymczasowych, a właśnie taka była decyzjarelokacji w sytuacjach nadzwyczajnych takich jak masowy napływ uchodźców. W opinii sędziów, chociaż decyzja dotycząca systemu kwotowego była restrykcyjna, to tego wymagała ówczesna sytuacja. „Decyzja była właściwa i jest ważna” – podkreślił ETS. Oznacza to, że żadne państwo nie może kwestionować rozdzielnika i obowiązkowego przyjęcia uchodźców.

Komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos miał nieoficjalnie apelować do państw członkowskich o przyjęcie uchodźców. Komisarz miał zagrozić, że skieruje pozew przeciwko krajom, które odmówią dostosowania się do decyzji UE i nie przyjmą migrantów, do Trybunału Sprawiedliwości UE. Podstawą pozwu byłby właśnie dzisiejszy wyrok ETS. W przypadku ewentualnego pozwu, państwom grożą kary finansowe sięgające nawet kilkuset tysięcy euro. Mogą być to kary jednorazowe lub grzywny dzienne wyliczane na podstawie PKB kraju członkowskiego. Te kwoty zostają wówczas potrącane ze środków, które dane państwo miałoby otrzymać z unijnego budżetu.

„Polska jest lojalnym członkiem UE”

Decyzję ETS skomentowała premier Beata Szydło. – Polska jest otwarta i polski rząd na dialog z KE. Zachęcam przewodniczącego komisji, zastępcę przewodniczącego komisji, żeby ten dialog cały czas z Polską prowadzić. My wysyłamy odpowiedzi, informacje na wszystkie pytania. Polska jest lojalnym członkiem UE. Wypełniamy nasze zobowiązania. Oczekujemy też, że będziemy traktowani tak, jak pozostali inni członkowie. Myślę, że nie ma tutaj żadnego na pewno zagrożenia – dodała szefowa polskiego rządu.

– Byłam przekonana, że taka decyzja zostanie podjęta. To nie zmienia stanowiska polskiego rządu jeżeli chodzi o politykę migracyjną i myślę, że również Grupy Wyszehradzkiej. Myślę, że nasi partnerzy też brali pod uwagę taką możliwość natomiast my podkreślamy cały czas, że mądra i skuteczna polityka migracyjna musi przede wszystkim spełniać dwa elementy. Musi być bezpieczna i skuteczna w tym sensie, żeby rzeczywiście pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują – podkreśliła Beata Szydło.

Czytaj także

 11
  • Witam. Jak sobie pozwolimy, to nadal będą nas kopać w tyłek,i straszyć karami finansowymi .Z tego co wiem ,mamy niepodległy ,demokratyczny kraj.[ chyba że się mylę ]
    • A nie prościej przeprowadzić akcję na wielką skalę i odesłać wszystkich skąd przybyli,pewnie drugi raz się już nie pojawią.Bo dochodzenie w tym niemieckim bałaganie,kto jest uchodźcą a kto imigrantem ekonomicznym jest bez sensu jak dokumenty tożsamości można kupić na bazarze i nikt ich nie zweryfikuje. W Syrii wojna dobiega końca i czas odbudować kraj a kto ma to robić ,starcy kobiety i dzieci bo reszta czeka na zasiłek w Europie
      • Trzeba zrobić akcję ,, Dom i utrzymanie dla uchodźców,, i rozdawać adresy zamieszkania tych co ich zapraszają
        •  
          Nie pozwolić biurokratom z Brukseli zrobić z terytorium Polski składowiska odpadów z Niemiec.
          • .......,,mogą mi skoczyć tam , gdzie ZSRE może mnie w dope pocałować !!!!!!!!!!!!!

            Czytaj także