Szef GiS znowu rapuje i ostrzega. „Uważaj na grzyby brachu, bo wylądujesz w piachu”

Szef GiS znowu rapuje i ostrzega. „Uważaj na grzyby brachu, bo wylądujesz w piachu”

Screen z nagrania GiS
Screen z nagrania GiS / Źródło: YouTube / Główny Inspektorat Sanitarny
Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego znowu rapuje. Stał się głównym bohaterem spotu, w którym ostrzega się przed zatruciem grzybami.

„Uważaj na grzyby! Skonsumujesz trującego, możesz być nieżywy” – tak brzmi fragment utworu, który opublikowano w serwisie YouTube na profilu GiS. Wykonawcą jest Marek Posobkiewicz, szef GIS, który nie pierwszy raz postanowił zaprezentować swoje wokalne możliwości. Jak wyszło tym razem? Zobaczcie sami.

– Proszę, uważaj na grzyby, skonsumujesz trującego, możesz zaraz być nieżywy – przestrzega szef GIS. Dodaje, by nie podawać grzybów dzieciom. – Gdy zjesz grzyba trującego, może ciebie zmasakrować, a wystarczy zjeść jednego, by poważnie zachorować – rapuje Posobkiewicz. Przypomina, że wystarczy doba, by muchomor sromotnikowy zniszczył wątrobę.

Kierownik Głównego Inspektoratu Sanitarnego w przeszłości rapował m.in. o szczepieniach, papierosach czy dopalaczach. Niedawno „na warsztat” wziął też sprawę suplementów diety, jednak porzucił rapowanie na rzecz rockowego kawałka. Posobkiewicz w nowym wcieleniu, jako „Rocker GIS-u” apelował do Polaków, by dbali o swoje zdrowie a przede wszystkim: uważali, jakie suplementy biorą.

– Suplementy to nie leki i nie są to też cukierki. Nierozważne zażywanie doprowadzi do usterki. Gdy nie jesteś czegoś pewnie, co się w życiu czasem zdarza, o poradę wtedy poproś aptekarza lub lekarza – śpiewał Posobkiewicz.

Czytaj także:
Był już rap, czas na „rockera”. Szef GIS znów śpiewa i przestrzega przed suplementami

Czytaj także

 1
  • Sam nie wiem co mam o tym sądzić, trzeba przyznać dwie rzeczy: 1. to wariactwo ma szansę się przebić w gąszczu informacyjnym dzisiejszych czasów i czasem dotrze spełniając zadanie. 2. takie niekonwencjonalne podejście w pewien sposób promuje GIS - myślę, że wiele ludzi poza importerami żywności, producentami żywności, gastronomią zapomina, iż istnieje taka instytucja jak GIS :)