Wiceminister ucina spekulacje. „Nie można się domagać reparacji od Rosji”

Wiceminister ucina spekulacje. „Nie można się domagać reparacji od Rosji”

Jarosław Sellin
Jarosław Sellin / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Zdaniem Jarosława Sellina Polska nie ma podstaw prawnych, by domagać się reparacji od Rosji, bowiem ZSRR znalazł się po stronie zwycięzców II wojny światowej. Wcześniej możliwość dochodzenia roszczeń od wschodniego sąsiada sygnalizowali niektórzy politycy PiS.

– Reparacji się domaga od państw, które wojnę przegrały, czyli od Niemiec, które tę wojnę rozpoczęły, i z powodu agresji których doszło m.in. do tego, że Polska przez 50 lat nie miała niepodległości. Oczywiście mieli współpracowników – podkreślił Jarosław Sellin na antenie Radia Zet i telewizji Polsat, przypominając przypadającą dziś rocznicę agresji ZSRR na Polskę.

Na pytanie prowadzącego, czy w związku z tym temat reparacji w kontekście Rosji jest zamknięty, Sellin odpowiedział: "W tym sensie, że z punktu widzenia prawa międzynarodowego wydaje mi się, że nie da się obalić tezy, że ZSRR, a tym samym Rosja, która uważa się za następcę Związku Sowieckiego, była w koalicji zwycięskiej".

Ze słowami wiceministra kultury nie zgodził się Marek Sawicki. Poseł PSL zaznaczył, że w przypadku ewentualnego żądania reparacji od Niemiec, powinniśmy ich żądać także od Rosji. – Reparacje polskie przejęła Rosja, a straty, jakie wyrządziła Polsce, są wcale nie mniejsze – wskazał.

Posłowie o reparacjach

O możliwości dochodzenia reparacji także od Rosji, wspominali niektórzy politycy PiS. – Odszkodowania od Rosji winny sięgać bilionów złotych! – wskazał w rozmowie z "Super Expressem" poseł Stanisław Pięta. Dziennik zaznaczał, że na poczet polskich strat poczynionych przez Rosjan zaliczyć należy m.in. konfiskaty i wywózkę ogromnych ilości dóbr, ale przede wszystkim mordy na cywilach. Do stycznia 1948 roku do ZSRR wywieziono 239 tys. wagonów wypełnionych zdobyczami wojennymi. Co Polska nigdy nie otrzymała odszkodowań za te kolosalne straty.

– I to się powinno zmienić! Polska powinna żądać od Rosji odszkodowań wojennych – mówił w rozmowie z „SE” poseł Stanisław Pięta. Jak podkreślił, Polaków mordowali nie tylko Niemcy, ale też komuniści. – Chodzi o biliony złotych, ale dokładna kwota odszkodowań od Rosji powinna zostać skrupulatnie policzona. Powinniśmy oszacować straty i ewentualne roszczenia - wskazał. Podobnego zdania jest Małgorzata Gosiewska. Jak zaznaczyła, Rosjanie „rozkradli przemysł, dzieła kultury”. – Powinniśmy domagać się od nich reparacji wojennych – oceniła.

Czytaj także:
Posłowie PiS chcą reparacji nie tylko od Niemiec. Na liście pojawił się kolejny kraj

Czytaj także

 19
  •  
    To wymyślił argument - hehe... nieźle się ubawiłem...
    Jak mnie napadnie bandzior, pobije i okradnie to nie mogę żądać zadośćuczynienia, bo... bandyta przecież mnie pokonał... niezła logika.

    A naprawdę pisuarki nie chcą być wyśmiane przez Putina - głupiego Tupolewa nie potrafią odzyskać, a co dopiero jakieś reparacje wojenne. Dlatego postanowili nie zaczepiać o to Rosji - tylko mogli wydumać jakieś lepsze argumenty na taką decyzję.

    A reparacje jak najbardziej się należą - i od Niemiec i od Rosji (od Rosji nawet większe)
    •  
      Panie Selin jeżeli złodziej krzyczy łapać złodzieja to też nie wolno go wsadzić tylko co na to Pan Ziobro!!!
      • no tak, zwyciezcow sie nie sadzi... zlaszcza jak sie agentem, mentalnym wasalem. tchorzem, czy pozytecznym idiota... czyli po prostu lajza na kolanach... ty tam irx - pokaz, ze nie jestes trolem Putina tyko prawdziwym Polakiem... nie uwazasz ze ruscy powinni zaplacic za swoje zbrodnie na ludziach i zagrabione mienie??? bedziesz krecil palcem w nosie??? trollowal o Zydach i Niemacach ... zenua... jak to tam mlodzi tera mowio... :0)
        • Można na historie patrzeć przez mikroskop, pogubić sie w detalach i nie dostrzec całego obrazu. II. WS zaczęła sie napadem III. Rzeszy na Polskę ale celem III. Rzeszy była "przestrzeń życiowa na wschodzie", od Odry do Uralu. Taktyczne rozgrywki jak pakt Ribbentrop-Molotow były temu pomocne, ale nie zmienia to faktu, że chodziło w całej akcji o "wytępienie przez pracę" przewagi Słowian, w tym Polaków i Rosjan, "podludzi". I oczywiście o wytępienie Żydów, "podludzi", przy czym Łotysze, Litwini i Estończycy jako "aryjczycy", jak i Ukraińcy, byli bardzo pomocni. Think!
          •  
            Treść została usunięta

            Czytaj także