Borys Budka u Kuby Wojewódzkiego. Wśród tematów „Ucho Prezesa”, podsłuchy i Krystyna Pawłowicz

Borys Budka u Kuby Wojewódzkiego. Wśród tematów „Ucho Prezesa”, podsłuchy i Krystyna Pawłowicz

Borys Budka
Borys Budka / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
We wtorek u Kuby Wojewódzkiego gościem był poseł Platformy Obywatelskiej i były minister sprawiedliwości Borys Budka. Parlamentarzysta m.in. zdradził, jakiej muzyki słucha, co myśli o „Uchu Prezesa” i jak postrzega posłankę Prawa i Sprawiedliwości Krystynę Pawłowicz.

– Dla każdego polityka, kiedy pojawia się rozpoznawalnośći nie dostajesz, na każdym kroku po pysku na ulicy, to już jest sukces – podkreślił Borys Budka. Wojewódzki sugerował, że Platforma Obywatelska zaczęła Budce „trochę przeszkadzać, ponieważ to jest tak, jakby był najlepszym muzykiem w kiepskim zespole”. – To jest trochę tak jakby Neymara kupili do Opolanki Opoczno – ocenił prowadzący. – Po pierwsze, tam jest mnóstwo super ludzi. Po drugie, trzeba patrzeć w kategoriach, że nie można za bardzo narzucać własnego „ja” – odpowiedział Budka.

Łagodzenie wizerunku Kaczyńskiego

Były minister sprawiedliwości pytany był o "Ucho Prezesa". Wojewódzki pytał byłego ministra sprawiedliwości, czy jak ogląda program to śmieje się czy smuci. – To śmiech przez łzy – odparł polityk. – Łagodzenie wizerunku posła Kaczyńskiego na dłuższą metę nie opłaca. Bo niektórzy ludzie, naprawdę mogą uwierzyć, że tak jest naprawdę a ja akurat uważam, że on bardzo źle robi dla Polski. Ten program ociepla wizerunek prezesa, natomiast idiotę w nim zrobiono z prezydenta, pani premier i z otoczenia. Prezesa pokazuje się tu jako ojca narodu – tłumaczył.

Prezydent, Pawłowicz i podsłuchy

Pytany przez Wojewódzkiego, czy ma numer telefonu do Andrzeja Dudy, poseł odparł, że tak, gdyż „jest to jego kolega z parlamentu”. – Kolegowaliśmy się jak jeszcze nie był prezydentem. Wtedy, kiedy był fajnym facetem – mówił Budka.

Padło również kilka słów na temat Krystyny Pawłowicz. – Uważam, że na dnie pani Krystyny Pawłowicz jest coś dobrego, gdzieś głęboko w duszy to jest porządna osoba, tylko coś jej się w życiu nie ułożyło – ocenił Budka.

Na koniec Wojewódzki spytał polityka, czy jest podsłuchiwany. – Czasem myślę, że tak. Nawet czasem jak ze znajomymi rozmawiamy, a na linii słychać trzaski, to mówimy, że to pewnie dlatego, ze jakiś pan Mariusz zmienia pewnie kasetę. Bo oni są na takim poziomie informatycznym. Najbardziej boję się jakiejś prowokacji, bo przecież można wyciąć rozmowę – odpowiedział Budka.

Czytaj także

 6
  • Grzebie borysek w smietniku kubusia majac nadzieje na powrot do czasow swietnosci
    • Pan Baruch Budsztein swietuje dzisiaj nowy rok 5778 . Rosz Haszanach .
      • Budka budce nierówna
        Ta akurat pełna goowna

        Pewnie w "prezesa uchu"
        Słychać budkę na podsłuchu
        • "Dla każdego polityka, kiedy pojawia się rozpoznawalność, nie dostajesz, na każdym kroku po pysku na ulicy, to już jest sukces – podkreślił Władyław Gomułka"

          o nie dla każdego , o nie Władzio !
          tylko dla wyrożniajacych sie zdrajców !!!!
          •  
            Jeszcze w temacie HT RCS.
            Z materiałów dostępnych na wikileaks wynika, że w momencie wycieku danych z Hacking Team nasze CBA było zainteresowane rozszerzeniem licencji na platformy mobilne. Stąd zakładamy, że tę którą już kupili na komputery stacjonarne mogą przedłużać do dzisiaj. Do tego produktem HT były zainteresowane ABW, SKW i Policja. A dokładnie CBŚP. Skąd takie zainteresowanie?
            Bo produkt HT jest (był?) relatywnie tani a potrafi takie rzeczy:
            "Najpierw infekuje komputer ofiary (w wersji mobilnej smartfone). A później. Oprogramowanie z zainfekowanych urządzeń ofiary przekazuje do serwera RCS informacje i dane takie jak: pliki, które ofiara otworzyła, dane z portali społecznościowych, książkę adresową, kontakty, kalendarz, połączenia (GSM, Skype, VoIP), czaty (WhatsApp, Viber, Skype, BBM), informacje skopiowane do schowka, dane o urządzeniu (w tym system plików), wiadomości e-mail, dane z serwisów Dropbox i Google Drive, odwiedzane strony www, nagrania z mikrofonu, zdjęcia z kamery, kliknięcia myszką, wprowadzane za pomocą klawiatury informacje (keylogger), informacje odnośnie portfela kryptowaluty, np. Bitcoin, loginy i hasła, pozycję geograficzną ofiary (za pomocą GPS, Cell-ID lub WiFi), wydrukowane przez nią strony oraz zrzuty ekranowe."

            Oj Budka Budka. Jak ktoś dziś myśli, że służby dalej bawią się w zakładanie "teczek" i nagrywanie taśm, to chyba przespał ze dwie dekady.

            Czytaj także