Onet: Projekt ustawy o „zwolnieniach grupowych w MSZ” nie nadaje się do uchwalenia

Onet: Projekt ustawy o „zwolnieniach grupowych w MSZ” nie nadaje się do uchwalenia

Ministerstwo Spraw Zagranicznych (fot. msz.gov.pl)
Nikt w MSZ nie przyznaje się do autorstwa niechlujnie przygotowanego dokumentu o służbie zagranicznej. To właśnie błędy w nim są powodem odwołania zastępcy szefa polskiej dyplomacji Renaty Szczęch – informuje portal Onet.pl.

Ustawę, o której mowa, dyplomaci nazywają „ustawą o zwolnieniach grupowych w MSZ”. W piątek na stanowisku podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zastąpił Renatę Szczęch Jacek Czaputowicz. Nieoficjalnie Onet podaje, że powodem odwołania Szczęch były błędy popełnione podczas prac nad nowelizacją ustawy o służbie zagranicznej. Renata Szczęch nie była inicjatorem projektu, ale firmowała go swoim nazwiskiem i podpisała wniosek do Rady Ministrów.

Z informacji Onetu wynika, że ustawę sporządzili pospiesznie dyspozycyjni urzędnicy, którzy za czasów Radosława Sikorskiego, jako szefa MSZ byli relegowani za poważne przewinienia. Za cenę powrotu do pracy, zgodzili się tym zająć. 

Projekt skierowano do specjalnie powołanej nadzwyczajnej podkomisji sejmowej. Wszyscy parlamentarzyści opozycji byli za odrzuceniem ustawy. – W podkomisji posłowie PiS wnieśli tak absurdalne poprawki, że pokraczny projekt ustawy w ogóle nie nadaje się do uchwalenia – twierdzi źródło portalu Onet. 

Renata Szczęch miała wnieść do projektu zmiany, które nie tylko są sprzeczne z ustawą, ale też „uszczuplają konstytucyjne uprawnienia ministra spraw zagranicznych na rzecz ministra sprawiedliwości”.

Resort nie odnosi się do sprawy, podkreślając, że nie komentuje polityki kadrowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 

 1
  •  
    od początku kadencji to powtarzam i to jedyny komentarz jaki można to dać:
    "Żąd fahofcuf"

    Czytaj także