Pawłowicz: To nie jest tak, że prezydent ma najsilniejszą legitymację. My też mamy niespotykaną

Pawłowicz: To nie jest tak, że prezydent ma najsilniejszą legitymację. My też mamy niespotykaną

Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz oceniła w rozmowie z Radiem Koszalin zaproponowane przez prezydenta projekty ustaw wprowadzające zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym.

– To nie jest tak, że prezydent ma najsilniejszą legitymację. My też mamy niespotykaną. Właściwie nie było do tej pory przypadku w nowej historii Polski, żeby jedna partia czy jeden blok mogły rządzić mając samodzielną większość. To nasze zwycięstwo jest ogromne – tłumaczyła posłanka Prawa i Sprawiedliwości. W ocenie Krystyna Pawłowicz nieuprawnione jest mówienie, że „posłowie mają niskie poparcie, a prezydenta popiera aż 8 milionów Polaków”.– Taka jest struktura. My nie możemy mieć po 8 milionów poparcia, ponieważ w przypadku partii to poparcie się kumuluje, a nie rozkłada na poszczególnych posłów. Andrzej Duda to był kandydat PiS, inny kandydat nie zdobył tyle głosów – tłumaczyła Pawłowicz.

Pytana o zaproponowane przez prezydenta rozwiązania odnośnie zmian w KRS oraz SN Pawłowicz powiedziała, że spodziewa się, wielu problemów. – Być może trzeba się docierać już na posiedzeniach Komisji sprawiedliwości. Na pewno będą spory, media, wrzaski, krzyki – mówiła posłanka.

Pawłowicz odniosła się m.in. do propozycji prezydenta, aby sędziowie przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat. Posłanka przypomniała, że obecnie „konstytucja nie reguluje wprost wieku przejścia sędziów w stan spoczynku”. – Mnie się wydaje, że prezydent przy poprzednich (zawetowanych) ustawach, kiedy chcieliśmy wygasić kadencję I prezes SN mówił, że będzie to niekonstytucyjne właśnie dlatego, że te kwestie reguluje zwykła ustawa, a nie ustawa zasadnicza. – Teraz jakby trochę zmienił zdanie i mówi tylko, że sędzia przejdzie na emeryturę w wieku 65 lata, czyli wprowadza trochę inne kryterium. To są takie nieuporządkowane rzeczy i propozycje, które są w części wynikiem tego, że tu chodzi o bardzo wielką stawkę – oceniła parlamentarzystka.

W ocenie Pawłowicz „kto ma sądy, ten ma władzę”. – Sędziowie dobrze o tym wiedzieli i kiedy był zjazd sędziów polskich, ten nielegalny, to sędzia Kamińska powiedziała właśnie o tej kaście, że jesteśmy kastą, a na końcu już zrobił się taki gwar, a ona mówi: proszę państwa, nie denerwujmy się, to my wydajemy wyroki. Oni mają władzę, bo są niekontrolowalni i oni wydają wyroki. To niezwykle ważny obszar do uregulowania i będziemy się starać, żeby nasze reformy przeszły – tłumaczyła polityk PiS.

Czytaj także:
Prezydent przedstawił projekty ustaw o KRS oraz SN. Duda zaproponował zmianę konstytucji

Czytaj także

 2