Śląsk. Pies odgryzł ucho 9-latkowi. Lekarze zaszyli je w brzuchu chłopca

Śląsk. Pies odgryzł ucho 9-latkowi. Lekarze zaszyli je w brzuchu chłopca

Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Szpital, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. s4svisuals
9-latek, któremu pies odgryzł ucho trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Mimo tego, że lekarze określają stan chłopca jako dobry, dziecko czeka jeszcze jedna operacja.

Do wypadku doszło w jednym z bloków na Osiedlu Stałym w Jaworznie. 9-letni chłopiec udał się do mieszkania swojego kolegi, aby się pobawić. Kiedy tylko przekroczył prób domu, rzucił się na niego owczarek niemiecki, który odgryzł mu ucho. Przerażeni chłopcy uciekli i szybko powiadomili o sprawie rodziców. Na miejsce zdarzenia została wezwana policja oraz pogotowie. Chłopiec został przetransportowany do szpitala w Jaworznie, a następnie do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Dr Ireneusz Bielecki, który kieruje Oddziałem Laryngologii w GCZD poinformował, że ze względu na rodzaj odniesionych obrażeń podjęto decyzję o nieprzyszywaniu małżowiny usznej.

Została ona wszyta do brzucha chłopca, gdzie „poczeka” na następny zabieg. – To bezpieczne i fizjologiczne miejsce przechowania małżowiny, ponieważ w tym miejscu będzie ona prawidłowo odżywiona i ukrwiona – tłumaczył dr Bielecki dodając, że dzięki temu będzie ona dobrym materiałem do dalszej rekonstrukcji ucha. Kolejna operacja będzie mogła zostać przeprowadzona dopiero wówczas, gdy rana na głowie chłopca się zagoi. Lekarze podkreślają jednak, że stan chłopca jest dobry i nie grozi mu utrata słuchu.

Tomasz Obarski z policji w Jaworznie podkreślił, że pies, który zaatakował chłopca był zaszczepiony i do tej pory bardzo spokojny. – Mógł instynktownie zareagować i próbować bronić swojego terytorium – dodał.

Czytaj także

 2
  • Myślę, że miejsce psów jest na wioskach a nie w blokowiskach i jak zwykle tłumaczenie, do tej pory pies był spokojny.w ramach pokuty obciął bym uszy właścicielom psa.Jak mogę poważnie traktować obrońców zwierząt,jak tolerują męczenie zwierząt w mieszkaniach w bloku,ich też bym wypuszczał dwa razy dziennie z mieszkania na 5 minut, by zrobili siusiu i kupę pod oknem sąsiada lub na placu zabaw..Paranoja i miłośnicy zwierząt.

    Czytaj także