Protest głodowy lekarzy rezydentów zawieszony. Czekają na efekty rozmów z premier Szydło

Protest głodowy lekarzy rezydentów zawieszony. Czekają na efekty rozmów z premier Szydło

Protestujący lekarze na sejmowej komisji zdrowia
Protestujący lekarze na sejmowej komisji zdrowia / Źródło: Newspix.pl / fot. Krzysztof Burski
Lekarze rezydenci, którzy od kilku dni prowadzą protest głodowy, podjęli decyzję o zawieszeniu strajku. Dalsze losy protestu będą uzależnione od wyniku dzisiejszych rozmów z premier Beatą Szydło.

Protestujący rezydenci o 8 zawieszą protest głodowy, który trwał od 10 dni. Na godzinę 13 planowane jest spotkanie z premier Beatą Szydło w Centrum Dialogu Społecznego. Dalsze losy protestu będą uzależnione od wyniku rozmów z szefową rządu. Lekarze domagali się spotkania z Beatą Szydło po fiasku rozmów z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem. Mimo tego, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Jarosław Biliński powiedział, że ostatnie spotkanie z szefem resortu zdrowia było zupełnie inne niż poprzednie rozmowy, ponieważ po raz pierwszy tak naprawdę rozmawiano o postulatach. – Wcześniej mówiono nam, że pan minister nie ma prerogatyw do tego, aby się tym zajmować. Dali nam do zrozumienia, że premier jest otwarta na nasze postulaty, więc my też musimy zrobić krok do tyłu i spróbować podjąć rozmowy – tłumaczył. Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski podkreślił, że „cele zostały ustalone takie same, jednak różnica dotyczy tempa ich realizacji”. – My musimy dbać o budżet, jednak znaleźliśmy płaszczyzny do dalszej rozmowy – podkreślił.

„Udajcie się do domu”

Minister Konstanty Radziwiłł na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia 9 października stwierdził, że prowadzony protest zwiększył świadomość społeczną, jeśli chodzi o problemy służby zdrowia. Szef resortu zdrowia zaapelował również do lekarzy o zmianę formy protestu. Jego zdaniem ta dramaturgia „przyniosła już efekty”. – Warto byłoby, żeby państwo choćby po tej komisji udali się do domu, co nie znaczy zwinęli sztandary i wycofali się z postulatów, które prezentują. We współpracy możemy osiągnąć bardzo dużo – mówił Radziwiłł, a jego wypowiedź cytowała stacja Polsat News.

Od rozpoczęcia strajku głodowego już kilka osób musiało przerwać tę formę protestu ze względu na zły stan zdrowia. – Lekarz zdaje sobie sprawę, jakie skutki wywołuje wielodniowy głód dla organizmu, dla stanu fizycznego, ale też dla stanu psychicznego. Skutki są naprawdę ogromne. Wczoraj jedna z koleżanek lekarek rezydentek zasłabła podczas komisji. Widać wycieńczenie na ich twarzach. Widać ogromne zmęczenie psychiczne – komentował na antenie RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz, który z wykształcenia sam jest lekarzem. Jak podkreślił, jego zdaniem rezydenci zdecydowali się na taką formę protestu, bo „zostali do tego de facto zmuszeni”. – Wykorzystali wszystkie możliwe ścieżki porozumienia, protestowali pokojowo, „adoptowali” posłów, robili wiele, wiele rzeczy – tłumaczył lider ludowców.

 7
  •  
    A ile ci młodzi ludzie chcieliby zarabiać? Jest jeszcze kilka zawodów, gdzie trzeba się dużo i ciągle uczyć i też zarabiają w pierwszych latach mało. Oni próbują wykorzystać aktualną sytuację dla podniesienia swojego statusu finansowego poprzez szantarz ludzi chorych.Lekarze już wiele razy to zrobili. Po latach stażowania zarabiają rzeczywiście duże pieniądze.
    • Myszle ze Pani Szydlo bendzie zmuszona placic lekarzam normaljna kase,bo jak nie-to Polska zostanie bez lekarzy.Na Zahodzie lekarzy nie starcza,i pensie sa w 3-4 razy wienksze.A Ukraincami ta branze nie zatknie,bo teraz mamy ruh bezwizowy z EU,i nasze lekarze nie bardzo sie spiesza do Polski,hentniei szukaja pracy w Panstwah zahodnih.Lecz mozna escze sprowadzicj Hindusow czy Pakistanczykow.

      Czytaj także