Lekarze rezydenci zawieszają protest głodowy i proszą prezydenta o mediacje

Lekarze rezydenci zawieszają protest głodowy i proszą prezydenta o mediacje

Lekarze oddający krew
Lekarze oddający krew / Źródło: Facebook / @porozumienierezydentow
Lekarze rezydenci, którzy prowadzą strajk głodowy poinformowali, że na czas rozmów ze stroną rządową zawieszają protest

– Zawieszamy protest głodowy na czas kolejnych rozmów ze stroną rządową – powiedziała Katarzyna Pikulska z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Wcześniej do Kancelarii Premiera trafił list do szefowej polskiego rządu, w którym lekarze rezydenci poinformowali, że nie wezmą udziału w pracach zespołu, który do 15 grudnia miałby rozpatrzyć postulaty protestujących i wypracować rozwiązania w służbie zdrowia. Lekarze zwrócili się również z prośbą o mediacje do prezydenta Andrzeja Dudy i Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy.

Od 1 października w stołecznym Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie kilkadziesiąt osób prowadzi głodówkę, a kolejne rozmowy z przedstawicielami resortu zdrowia nie przynoszą rezultatów. Minister Konstanty Radziwiłł apelował w trakcie poniedziałkowego posiedzenia komisji zdrowia, by rezydenci zmienili formę protestu i "udali się do domu". Środowe rozmowy z premier Szydło nie przyniosły rezultatów, wobec czego lekarze wznowili protest głodowy. Podczas spotkania Rady Dialogu Społecznego, Prezes Rady Ministrów Beata Szydło zapowiedziała, że w 2018 roku do służby zdrowia trafi dodatkowo blisko 6 mld złotych. Zapewniła też, że zarobki początkujących lekarzy zwiększą się jeszcze w tym roku. Premier poinformowała, już do tej chwili przeznaczono nadprogramowo 8 mld złotych na służbę zdrowia. Pula wynagrodzeń dla rezydentów i stażystów ma wzrosnąć o 40 proc. w 2018 roku. Słowa te nie przekonały rezydentów, którzy domagają się konkretnych zapowiedzi w sprawie zwiększenia nakładów na służbę zdrowia.

 2
  • Nie dogadali się z Ministrem Zdrowia, nie dogadali się z Panią Premier, teraz uderzają do Prezydenta... już niedługo będą uderzać do Wszystkich Świętych. 40% podwyżki okazały się niesatysfakcjonujące, no więc proszę bardzo... podsyłam praktyczny poradnik jak nostryfikować dyplom w USA, tylko ostrzegam rezydentura w USA w zależności od kierunku, trwa 3-5 lat. W większości wypadków można po rezydenturze robić tzw. fellowship, czyli następną rezydenturę-pod specjalizację. W sumie kształcenie podyplomowe może zająć do 7 (a nawet 8) lat, czyli dłużej niż w Polsce.
    http://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=3209&art=3
    Zarobki na pewno lepsze, ale odpowiedzialność większa i wysokie koszty ubezpieczenia od odpowiedzialności za błędy lekarskie i warto też pamiętać że pracy też jest znacznie więcej!
    • Treść została usunięta

      Czytaj także