Niemiecka prasa pisze o samospaleniu w Warszawie. „To ukoronowanie fali protestów w Polsce”

Niemiecka prasa pisze o samospaleniu w Warszawie. „To ukoronowanie fali protestów w Polsce”

Pałac Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauki / Źródło: Wikimedia Commons / Mishasaviuk
Dziennik Der Tagesspiegel pisze o dokonanym 19 października samospaleniu przed Pałacem Kultury. Ocenia je jako „tragiczne ukoronowanie trwających od dawna protestów przeciwko rządom PiS”. Wytyka także, że prorządowe media nie poinformowały o zdarzeniu.

Paul Fluckinger, autor artykułu „Płonący symbol” określił 54-letniego mężczyznę jako „zdesperowanego demonstranta” i przytoczył fragmenty z zostawionego przez niego manifestu: o tym, że PiS „całkowicie zniszczy kraj i obrabuje Polaków z wolności”, „kto, jak nie my obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju?” oraz „kto popiera postulaty PiS, musi być świadomy, że nie każdy cel uświęca środki”.

Autor przypomniał, że dzień przed samospaleniem opublikowany został raport Amnesty International, który stwierdza „masowe zagrożenie państwa prawa w Polsce”. Jak pisze Fluckinger, „pokojowo demonstrujący obywatele są wzywani na policję i przesłuchiwani, demonstranci protestujący przeciwko rządowi są ostentacyjnie filmowani i śledzeni”.

Dziennikarz krytykuje postawę partii rządzącej, która milczy na temat zdarzenia, podczas gdy opozycja porównuje krok mężczyzny do samospalenia Jana Palacha w Pradze w 1969 roku. „O warszawskim demonstrancie roznoszone są tymczasem pogłoski, że przypuszczalnie jest chwiejny psychicznie lub wręcz umysłowo chory” – twierdzi niemiecki dziennik.

Samospalenie w Warszawie

W czwartek około godziny 16:30 przed Pałacem Kultury i Nauki 54-letni mężczyzna dokonał aktu samopodpalenia. Jak można wywnioskować z pozostawionych przez niego kartek, uczynił to w geście protestu. Mężczyzna podkreślał swój brak wiary w polityków wszystkich opcji. Jego zdaniem sytuację w kraju powinni zmieniać obywatele. W manifeście zwrócił się do osób popierających PiS, że nie każdy sposób realizacji stawianych przez partię postulatów jest dopuszczalny w ramach demokratycznego państwa prawa. W manifeście opublikowano listę 15 punktów, przeciwko którym protestuje mężczyzna. Są to: łamanie wolności obywatelskich, zasad demokracji, konstytucji, kierowanie przez PiS najwyższymi urzędnikami w kraju, ośmieszanie Polski, niszczeniu przyrody, ideologicznemu dzieleniu społeczeństwa, obsadzaniu stanowisk "swoimi ludźmi", niszczeniu autorytetów, centralizacji państwa, wrogiemu stosunkowi do imigrantów, wpływie na media, wykorzystywaniu służb specjalnych, reformie edukacji i ignorowaniu potrzeb służby zdrowia.

Czytaj także:
Mężczyzna, który podpalił się przed PKiN, zostawił drugi list. Ujawniono jego treść

Czytaj także

 10

Czytaj także