Po operacji powiększenia piersi zapadła w śpiączkę. Sąd potwierdza winę pielęgniarek

Po operacji powiększenia piersi zapadła w śpiączkę. Sąd potwierdza winę pielęgniarek

Operacja, zdj. ilustracyjne
Operacja, zdj. ilustracyjne
Najpierw chciała powiększyć piersi, potem miała wyjść za mąż. Operacja zrujnowała życie młodej Szwedki. Christina Hedlund od siedmiu lat jest w stanie wegetatywnym. Wyroki w związku z przeprowadzoną operacją powiększenia piersi już zapadły: uniewinnienie chirurga oraz kary więzienia w zawieszeniu dla trzech osób. Teraz odrzucona została apelacja w tej sprawie.

Sąd okręgowy utrzymał w poniedziałek 23 października wyrok sądu niższej instancji. Przewodnicząca składu sędziowskiego Dagmara Daraszkiewicz podkreśliła, że wyrok sądu niższej instancji jest prawidłowy, a apelacje obrońców i prokuratury nie zasługują na uwzględnienie. Omawiając zarzuty stawiane pielęgniarkom, sąd ocenił, że zignorowały one sygnały o tym, że stan zdrowia pacjentki pogarsza się z minuty na minutę, a podjęta przez nie reanimacja była źle wykonana.

Do nieszczęśliwego zabiegu doszło w sierpniu 2010 r. w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku (obecnie Copernicus Podmiot Leczniczy - przyp. red.). 31-letnia wówczas Christina Hedlund z Malmoe poddała się operacji powiększenia piersi. Zabieg przebiegł pomyślnie, ale - według prokuratury - zaniedbano opiekę po operacji, u kobiety doszło do zatrzymania oddechu i krążenia. Uszkodzenia mózgu były na tyle poważne, że Szwedka do dziś jest w stanie wegetatywnym - nie mówi, jej kontakt ze światem jest bardzo ograniczony.

Czytaj także

 2
  • samą operację uważam za głupotę,nie kwestionuje winy pielęgniarek,bo nie znam tematu ale gdzie był lekarz rezydent spał w sąsiednim pokoju,po operacji jest chyba jakaś opieka lekarska a nie tylko pielęgniarska ?
    •  
      Kilka lat temu ktoras tv pokazywala dokument i w nim bylo ze po pierwsze szpital nie mial prawa do przeprowadzenia takiego zabiegu, podczas operacji nie bylo anestezjologa, a pacjentka nigdy sie po operacji nie wybudzila. No ale moze rzeczywiscie winne sa pielegniarki