Kierowca ŻW usłyszał zarzut za wypadek z udziałem szefa MON. Grozi mu kara więzienia

Kierowca ŻW usłyszał zarzut za wypadek z udziałem szefa MON. Grozi mu kara więzienia

Wypadek kolumny Macierewicza
Wypadek kolumny Macierewicza / Źródło: Newspix.pl / MAREK DEMBSKI
Grzegorz G., kierowca żandarmerii wojskowej, usłyszał we wtorek zarzut spowodowania wypadku, w którym uczestniczył samochód ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Pod koniec lutego wszczęto śledztwo ws. „nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego pojazdem wojskowym marki BMW X5 żołnierza z Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie i spowodowania przez niego wypadku, w wyniku którego inna osoba odniosła obrażenia”.

12 października kierowcę wezwano do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, ale mężczyzna nie stawił się. Później usprawiedliwił swoją nieobecność. We wtorek 24 października mężczyzna pojawił się w prokuraturze wraz ze swoją żoną i adwokatem. Ani on, ani jego adwokat nie rozmawiali z dziennikarzami. Przesłuchanie trwało około godziny. Później prokuratura opublikowała komunikat.

Zarzut

„Dział do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań - Grunwald w Poznaniu prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego naruszenia w dniu 25.01.2017r. na skrzyżowaniu dróg DK 10 i W - 552 w Lubiczu Dolnym zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym przez kierującego pojazdem BMW X5 (...) żołnierza z Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie i spowodowaniu nieumyślnie wypadku, w którym jedna osoba odniosła obrażenia ciała (...)” – czytamy.

„W dniu 24 października 2017r. w oparciu o dowody zgromadzone w śledztwie w tym opinię biegłego sądowego do spraw badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, w Dziale do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań – Grunwald w Poznaniu przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa z art.177 § 1 kk st. kpr. Grzegorzowi G. z Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie” – podano dalej.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego st. kpr. Grzegorz G. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu oraz skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Wypadek

Do wypadku doszło 15 styczna na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym koło Torunia. Samochody z kolumny ministra Antoniego Macierewicza najechały na auta stojące na światłach. W wyniku zdarzenia ranne zostały trzy osoby, a zniszczonych zostało osiem samochodów. Analiza biegłych wykazała, że kolumna Antoniego Macierewicza jechała z prędkością między 80 a 150 km/h. Nie zdążyła zatrzymać się przed samochodami stojącymi na czerwonym świetle. Kiedy samochód szefa MON hamował, w jego tył uderzył suv i pojazdy zaczęły na siebie wpadać.

Czytaj także

 3
  •  
    zostaly jeszcze
    peknieta opona
    i syreny u brochy
    • Czyli wina Macierewicza, który tajemnymi pisowskimi mocami ściągnął na zderzak swojej limuzyny auto z tylnej eskorty by go wepchnęło na auta stojące z przodu. Brzmi śmiesznie ale na przykład wersja radia bZdET mniej więcej tak brzmi, a komentujące ją lemingi (które usłyszałem dziś w autobusie) w pełni się z tym zgadzają i aż mlaskały z oburzenia jaki to ten „Maciarewicz” (bo tak on się nazywa w języku lemingradu) taranuje auta.
      • Gratuluję precyzji określenia prędkosci ( pomiędzy 80 a 150 km/h), no brawo, brawo !!! Kierowca tylnego samochodu jechał tak, jak mu kazano, zawsze winna jest głowa, nie ręka... no, ale u nas mamy Prawo i Sprawiedliwosc...