Minister walczy z ratuszem o Plac Piłsudskiego. „Jest on potrzebny na uroczystości państwowe”

Minister walczy z ratuszem o Plac Piłsudskiego. „Jest on potrzebny na uroczystości państwowe”

Plac Piłsudskiego
Plac Piłsudskiego / Źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk
Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk złożył wniosek do stołecznego ratusza, aby przekazać zarządzanie placem Piłsudskiego Urzędowi Wojewódzkiemu.

Szef resortu infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk chce, by prezydent Warszawy przekazała zarządzanie placem Piłsudskiego, ponieważ „jest potrzebny do organizowania uroczystości państwowych” – jak możemy wyczytać we wniosku przesłanym do ratusza, do którego dotarło radiozet.pl

Pismo zostało przesłane do ratusza już 11 lipca. Biuro Mienia Miasta i Skarbu Państwa Urzędu m. st. Warszawy odmówiło przekazania gruntu, tłumacząc się, że uniemożliwia to „konieczność wydzielenia dróg powiatowych z działek ewidencyjnych”. Minister wysłał kolejne pismo, w którym zaznaczył, że działkami zarządza Skarb Państwa a „działania związane z wydzieleniem nowych działek, mogą być podjęte przez prezydenta Warszawy również po zmianie zarządcy przedmiotowej nieruchomości”. W kolejnym wniosku Adamczyk zażądał przekazania dokumentacji dotyczącej placu do 18 października, czego ratusz nie uczynił.

Jak dowiedział się polsatnews.pl od anonimowego pracownika warszawskiego ratusza, wniosek zapewne nie jest łączony z nadchodzącym świętem 11 listopada ani Marszem Niepodległości. Spekuluje się, że może chodzić o plany budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Chociaż PiS zapowiedział, ze monument stanie pod pałacem prezydenckim, „nic nie stoi na przeszkodzie, aby teraz pojawiła się lokalizacja na Placu Piłsudskiego w sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza” – spekuluje urzędnik ratusza.

Czytaj także

 1
  •  
    Jakze wazna jest Polska i Polacy, aby prezydent zapomnial o 6 milionach???
    Czemu nie ma tablicy "Polskim ofiarom niemieckich narodowo-socjalistycznych obozow koncentracyjnych, ktorym za ich patriotyzm odplacono smiertelna meka"??? Tu by byl i Rowecki i Starzynski i miliony innych.
    Czemu wladza nie bywa ani 8 maja ani 1 wrzesnia przy Pomniku Ofiar II Wojny Swiatowej, polozonym w Ogrodzie Saskim w Warszawie?? Tam napisano o 6 mln Polakow, tego nie ma na Grobie Nieznanego Zolnierza.
    Nawet przy tablicach o latach 20 nie ma Tablicy o Orletach Plockich, o strasznej bitwie, glownie polskich cywilow, z armia Tuchaczewskiego. Jesli juz cywil, Orle Lwowskie, symbolizuje Nieznanego Zolnierza, a nie mial on munduru jak i wszyscy powstancy stulecie po stuleciu, ktorzy sa jednak na tablicach; jesli Nieznany Zolnierz to cywil, brat wojaka, ktory tez polegl, bo byl walecznego serca, to jak mozemy o nim zapominac??