„Złoty pociąg” powraca. Poszukiwacze ogłosili, że są „bliżej, niż kiedykolwiek”

„Złoty pociąg” powraca. Poszukiwacze ogłosili, że są „bliżej, niż kiedykolwiek”

pociąg, retro (fot. stockphoto mania/fotolia.pl)
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Piotr Koper, poszukiwacz legendarnego „złotego pociągu” poinformował, że najnowsze badania przeprowadzone w miejscu, gdzie ukryty ma być skład, są „obiecujące”. Jak podał, planowane są odwierty na 65. kilometrze trasy z Wrocławia do Jeleniej Góry, gdzie 15 metrów pod ziemią, na odcinku kilkuset metrów, badania wykazały istnienie anomalii.

Jak poinformowali eksploratorzy, podczas prac na terenie przebadali powierzchnię 2,5 hektara i wyniki badań nie są jednoznaczne. Nie ma pewności, że skład znajduje się na 65. kilometrze trasy, jednak wskazane na podstawie badań miejsca, wyróżniają się. Według poszukiwaczy daje to podejrzenie, że na tym terenie może znajdować się „złoty pociąg”. Poszukiwacze tłumaczyli, że pociągu nie udało się znaleźć podczas prac naziemnych w 2016 roku ponieważ kopali za płytko, gdyż mieli pozwolenie do sześciu metrów. Obecne badania wskazują, że anomalie istnieją na głębokości od 10 do 15 metrów.

– Jedenaście miejsc będziemy teraz weryfikować odwiertami rdzeniowymi, tak jak jest tutaj propozycja. To dużo. Dlaczego aż tyle? Bo badania były robione na różnych profilach i te profile się przecinają przez obszar anomalii, i w tych miejscach będziemy starać się dokładnie wyjaśnić. Fundacja wzięła na siebie pewien moralny obowiązek, że wyjaśnimy sprawę 65. Kilometra – to się właśnie dzieje. Teraz jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek – poinformował Piotr Koper na konferencji.

Jak tłumaczył Maciej Krupa z Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych, badania wskazują na to, że przez jakąś odległość – 300, a czasami 500 metrów – brakuje masy w ziemi, co typowe jest dla tuneli. – Żadne badanie geofizyczne nie powie, że to jest tunel, albo, że to jest pociąg. Badanie geofizyczne stwierdzi ubytek masy, spowodowany tym, że może to być tunel, albo równie dobrze jaskinia lub rozszczelnienie. Jednak tutaj było 7 metod zastosowanych. Na niektórych 5 metod nakłada się w jednym terenie – dodał Koper.

Teraz Koper planuje dalsze prace i zapowiada, że przeprowadzi je specjalnie do tego celu powołana Fundacja Złoty Pociąg. Wstępnie koszt prac oszacowano na 100 tysięcy złotych. Później będzie trzeba pozyskać wszelkie zgody. Być może uda się rozpocząć pierwsze odwierty w połowie przyszłego roku.

Czytaj także

 6
  • jak banderowsko-nazistowska V Kolumna na Śląsku usadowiona na urzędach nie będzie im blokować działań to znajdą to co tam jest..a gwarantuje ,że jest
    • Juz,juz go mielismy....ale na nasze nieszczescie przesunal sie znowu o kilkanascie metrow. I tak juz miesiace....
      •  
        to tak jak kurdule na miesiaczce tez sie zbliza do orgazmu
        tylko z  pociagu jest atrakcja turystyczna ,a z  tego drugiego nic czyli g , , ,
        • Są bliżej ale chyba wariatkowa, Tworek
          •  
            prędzej znajdą ten pociąg niż Antek bombę termobaryczną w tupolewie

            Czytaj także