Jego ojciec dokonał samopodpalenia przed PKiN. „Czyn taty miał na celu obudzenie społeczeństwa”

Jego ojciec dokonał samopodpalenia przed PKiN. „Czyn taty miał na celu obudzenie społeczeństwa”

Pałac Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauki / Źródło: Newspix.pl / PAWEL STEPNIEWSKI
– Na pewno czyn taty nie miał na celu wprowadzenia większych podziałów, tylko obudzenie społeczeństwa i to, że ta wojna się nasila jest dla mnie bardzo smutne – mówił w rozmowie z Polsat News Krzysztof Szczęsny, którego ojciec dokonał 19 października samopodpalenia przed Pałacem Kultury i Nauki.

54-latek, który w Warszawie oblał się łatwopalną substancją i podpalił, to mieszkaniec Niepołomic, leżących 30 kilometrów na wschód od Krakowa. Z pozostawionej przez niego wiadomości, która została rozrzucona w postaci ulotek przed Pałacem Kultury i Nauki wynika, że desperacki akt samopodpalenia miał stanowić manifest polityczny.

– Mój ojciec był członkiem stowarzyszenia MENSA (zrzeszające osoby o bardzo wysokim ilorazie inteligencji – red.), był człowiekiem niezwykle inteligentnym i wszyscy ci, którzy uważają, że mógł być w jakikolwiek sposób zmanipulowany, mówienie czegoś takiego publicznie – to jest po prostu kpina – zaznacza Krzysztof Szczęsny w rozmowie z Polsat News.

Przyznał przy tym, że wciaż jest w wielkim szoku, głównie dlatego, że jego ojciec był rozważną i spokojną osobą. – Przez ostatnie miesiące ojciec był taki jak zawsze. Natomiast teraz już wiemy, że myślał już o tym od bardzo dawna. Planował swój czyn w zasadzie od wiosny – dodał. Zaznaczył, że na to, co się stało nie miały wpływu jakiekolwiek względy osobiste. – Na pewno czyn taty nie miał na celu wprowadzenia większych podziałów, tylko obudzenie społeczeństwa i to, że ta wojna się nasila jest dla mnie bardzo smutne – podkreślił. – Społeczeństwo powinno zacząć myśleć, weryfikować informacje, które docierają z jednej i z drugiej strony – dodał.

Czytaj także

 18
  • Treść została usunięta
    • Vis_Logica

      wysokie IQ u co POniektórych doprowadza do schizofrenii, zwłaszcza tych z "bonusem" lewactwa.
      krytycyzmu wobec siebie nie ma, jest za to narcyzm
      • skoro niejaki Wroński z gazowni i okolic napisał nawet list do samobójcy, psychologowie prowadza nawet terapię obywatelską dla nieradzących sobie w obecnej rzeczywistości, która dzięki 28 letniej indoktrynacji łbów lewizny bredniami antypolskich szczujni, jawi się czymś gorszym od faszyzmu POganianego przez komunizm, to czemu tu się dziwić?
        przecież normalni nie są. wystarczy zobaczyć wykrzywione wściekłością mordy na hucpach kodziarsko ubywatelskich, i jak ktoś ma zdrowie posłuchać co wrzeszczą z pianą na pyskach.

        totalna schizofrenia paranoidalna.
        • Ten człowiek na pewno nie był człowiekiem wierzącym, nasza wiara zakazuje takiego postępowania, wręcz je potępia, lecz nie o to chodzi.
          Dla mnie to zwyczajny tchórz, człowiek który targa się na swoje życie z pobudek tak niskich jak wymienione w tym artykule, to nieudacznik, tchórz bojący się wziąć problemy na swoje bary , to nie czas wojny, to czas pokoju, więc nie jest to żaden akt poświęcenia.
          Jedyne co może go tłumaczyć to choroba psychiczna, nasuwa się w takim wypadku pytanie, gdzie byłaś rodzino? teraz tak lansując siebie !
          • Psychicznie chorzy (samobójcy) jak i wyznawcy LBGTQIAZ (P to come?) awangardą "nowoczesności" i "postępu". W Islamie nagrodą 70 panienek, a u "naszych"?