Ciąg dalszy „zjawiska konfetti” w polskiej policji. Szefowie MSWiA bohaterami policyjnego kalendarza

Ciąg dalszy „zjawiska konfetti” w polskiej policji. Szefowie MSWiA bohaterami policyjnego kalendarza

Jarosław Zieliński, Mariusz Błaszczak
Jarosław Zieliński, Mariusz Błaszczak / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Mamy dalszy ciąg „zjawiska konfetti” w polskiej policji – twierdzą funkcjonariusze. Chodzi o kalendarz ścienny z wyeksponowanym zdjęciem duetu ministrów spraw wewnętrznych: Mariusza Błaszczaka i Jarosława Zielińskiego. O nowym ściennym kalendarzu reporterzy tvn24.pl dostali informację z kilku komend na terenie całego kraju.

Kalendarz ze zdjęciem ministrów opracowano, a następnie wydrukowano w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Jak powiedział dla tvn24.pl rzecznik policyjnej uczelni podinspektor Marcin Piotrowski, kalendarz jest wyłącznie wewnętrznym, szkolnym materiałem biurowym. Miało powstać kilkaset egzemplarzy, ale z informacji portalu wynika, że wydrukowano tysiąc sztuk.

Na zdjęciu, które ma towarzyszyć policjantom przez cały rok, główne miejsca zajmują nie policjanci, a minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak i nadzorujący policję sekretarz stanu Jarosław Zieliński. Funkcjonariusze stanowią dla obu wyłącznie tło. – To podlizywanie się władzy – mówił dla tvn24.pl jeden z wysokich rangą oficerów. – Najpierw był rozkaz cięcia konfetti, by później je z helikoptera sypać na głowę ministra Zielińskiego. Kalendarz jest kolejnym objawem tego samego zjawiska – dodał.

Według rzecznika Piotrowskiego, we wcześniejszych latach umieszczano fotografie kierownictwa MSWiA oraz Komendy Głównej Policji na przeróżnych materiałach biurowych. Portal tvn24.pl zauważył też, że podobne kalendarze drukują także pozostałe instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo państwa, np. ABW.

Czytaj także:
Wiceminister bagatelizuje „KonfettiGate”. „Rozdmuchiwanie, mieszkańcy ze łzami w oczach dziękowali za uroczystość”

Czytaj także

 6
  • Ministrowie powinni być jeszcze w otoczeniu dzieci, jak swego czasu wujcio Stalin.
    •  
      kiedys byly gole baby dzis glupi faceci
      ot taka zmiana
      • @ Konan Katoda
        Pisuary minusują bo mają wytyczne dostawane z radyjka, sami nie są w stanie mysleć
        •  
          O! Widzę, że minusujące pis - dy dziś zaspały i do roboty wzięły się dopiero po 10tej :)
          •  
            Ja rozumiem, że dziś w Policji robi się karierę na zasadzie uległości wobec władzy.
            Ale co innego wykonywać rozkazy a co innego się szmacić.
            Najsmutniejsze jest to, że Policja w Polsce po przemianowaniu z Milicji Obywatelskiej wykonała gigantyczny wysiłek, żeby zyskać zaufanie Polaków. I teraz szlag to trafił w dwa lata.
            Dawnymi czasy, jak człowiek widział patrol MO to przechodził na drugą stronę ulicy, na wypadek jakby Panom do głowy coś przyszło.
            Później po wielu latach większość Polaków jak widziała patrol Policji, twierdziła, że czuje się bezpieczniejsza.
            A dzisiaj mamy taki obraz.
            Funkcjonariusze po cywilnemu obstawiają dom Kaczyńskiego 24/7
            Wycinają konfetti
            Jeżdżą przebrani za aniołki w kościelnych orszakach.
            Eskortują Ministra podczas pokonywania przejścia dla pieszych.
            Ale co gorsza zgarniają na dołek ludzi tylko za to, że ci stoją na ulicy z białą różą,
            Albo protestujących ekologów w areszcie poddają upokarzającym przeszukaniom, wliczając w to sprawdzanie kobietom palcami pochwy jakby to były seryjne morderczynie.
            Pomijam już przypadki nadużywania taserów i sprawę Stachowiaka bo ten problem ciągnie się nie od wczoraj.

            Ale ogólnie obraz mamy taki, że Policja jest nadgorliwa, całkowicie uległa politycznym naciskom i nie ma tak absurdalnego polecenia ani tak haniebnego rozkazu (casusu kobiet broniących Puszczy), którego by nie wykonała.
            Dziś po dwóch latach zaufania do Policjantów nie mam za grosz. Może jeszcze nie przechodzę na drugą stronę ulicy jak ich widzę ale niewiele brakuje

            Czytaj także