Jacht pary polskich żeglarzy odnaleziony. 67-latka uratowana, wciąż poszukiwany jest jej mąż

Jacht pary polskich żeglarzy odnaleziony. 67-latka uratowana, wciąż poszukiwany jest jej mąż

Zaginieni Polacy
Zaginieni Polacy / Źródło: Facebook / Aga Blazowska
67-letnia Elżbieta Dąbrowny, która dryfowała na pokładzie jachtu na Atlantyku, została ewakuowana na pokład kontenerowca płynącego do Brazylii. Wciąż poszukiwany jest mąż 67-latki.

Para wypłynęła na początku listopada z Madery do Barbadosu, gdzie miała dotrzeć 24 listopada. Zaniepokojone brakiem kontaktu z rodzicami córki zawiadomiły polskie MSZ i media. Wiadomo, że we wtorek mąż 67-latki wypadł za burtę statku. Elżbieta Dąbrowny nie mogła mu pomóc, gdyż nie potrafi sterować jednostką.

W czwartek kobiecie udało się dodzwonić do córki. Po logowaniu telefonu, udało się ustalić aktualną pozycję jachtu. Jak się okazało, znajdował się on około 500 mil morskich na wschód od Barbadosu. Samolot odnalazł poszukiwaną łódź i obecnie 67-latka przebywa na pokładzie kontenerowca płynącego do Brazylii.

Los 74-letniego Stanisława Dąbrowny pozostaje nieznany. Jak mówi jego córka, wiadomo, że ma on ze sobą „żółte koło ratunkowe”. - Moja mama ma namiary, w którym miejscu mój ojciec wypadł z tego jachtu, także biorąc pod uwagę prąd, wody, prędkość z jakim taki człowiek się może poruszać, to jest około półtora węzła. Można obliczyć dokładnie, gdzie on mógłby się znajdować - mówi córka pary, Agnieszka.

Czytaj także

 4
  • Szkoda,że tak nieszczęśliwie zakończył się ten rejs. Zamiast ryzykować życiem, mogli pojechać na Maderę na miesięczny urlop, bynajmniej by ten pan dalej żył! Bardzo mi przykro!!
    •  
      Mocno dęta jest ta historyjka, wybrać się w podróż dookoła świata i nie nauczyć załoganta podstawowych manewrów, choćby zrzucenia żagli? Niby nie wpadła na to żeby sterem pokręcić i pływać w kółko w miejscu tylko stała i patrzyła jak jacht odpływa?
      • 74-letni tuman - nie dość, że nie nauczył załoganta kierowania jachtem - to jeszcze sam poruszał się po jachcie bez kapoka i bez linki asekuracyjnej !!! Morze nie wybacza - wątpię, żeby rekinom chciało się jeść taką starzyznę - prędzej wykitował z wycieczenia ... DNO i ZUPEŁNA BEZMYŚLNOŚĆ PRLowskiego TŁUKA !!!