Hitlerowiec z dzieckiem. Nowa odsłona muralu w Łomiankach budzi nowe kontrowersje

Hitlerowiec z dzieckiem. Nowa odsłona muralu w Łomiankach budzi nowe kontrowersje

Prace nad muralem w Łomiankach
Prace nad muralem w Łomiankach / Źródło: Facebook
Po ostatniej aferze związanej z muralem na Osiedlu Powstańców w podwarszawskich Łomiankach zdecydowano się na zamalowanie kompozycji. Zastąpiło ją nowe dzieło... jeszcze bardziej makabryczne od poprzedniego.

Przypomnijmy, poprzednia kompozycja na murze łomiankowskiego osiedla w zamierzeniu miała przedstawiać walczących powstańców warszawskiego zrywu z 1944 roku. Malunek do złudzenia przypominał jednak zdjęcie bandy SS-manów, dowodzonych przez Oskara Dirlewangera. Byli to zbrodniarze odpowiadający m.in. za rzeź Woli.

Po aferze zdecydowano się zamalować mural na biało. W piątek 24 listopada pojawiła się tam jednak kolejna kreacja, która wzbudziła jeszcze większe kontrowersje. Artysta uwiecznił dziecko-powstańca, przy którym stoi hitlerowski żołnierz i przykłada mu do głowy pistolet. W tle widoczne były ruiny miasta. – Ja sama byłam przerażona jak to zobaczyłam...a co dopiero dzieci – powiedziała jedna z mieszkanek Łomianek. – Kolejny esesman, szkoda słów – oburzył się inny z obserwatorów.

Autor muralu tłumaczył, że był tylko wykonawcą otrzymanych dyspozycji. Jak się okazało płynęły one od miejscowego radnego Pawła Słupskiego, choć w założeniu to mieszkańcy mieli decydować o treści kompozycji. Pomysłodawca zapytany, czy takie obrazy powinny być pokazywane w przestrzeni publicznej odpowiedział, że zdarzenia przedstawione na muralu miały miejsce podczas Powstania Warszawskiego. Dodał także, że jeśli komuś praca się nie podoba to nie musi tą ulicą chodzić, albo może się odwrócić i nie oglądać.

O sprawie poinformowano zastępcę burmistrza, który obiecał, że zajmie się sprawą. Po kontrowersjach, na muralu zniknęła ręka trzymająca pistolet przy głowie chłopca. Jaka kompozycja pojawi się na ulicy Jedności Robotniczej w przyszłości, nie wiadomo.

Kreacja wizualna malunku na Osiedlu Powstańców do złudzenia przypominała oprawę kibiców Legii Warszawa podczas meczu z zespołem FK Astana. Do zdarzenia doszło 2 sierpnia. Kibice trzymali wówczas baner z hitlerowcem trzymającym broń nad głową chłopca. Napis u dołu głosił: „podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 ludzi, wśród nich tysiące dzieci”. Legia Warszawa została ukarana przez UEFA grzywną w wysokości 35 tysięcy euro, za oprawę meczu.

Czytaj także

 5
  • zróbmy plakat typu: w czasie wojny nie ma żadnej możliwości ochrony uchodźców. Szlachetni angielscy lotnicy...itd., itd. Z pewnością przyjaciele z Anglii będą zachwyceni...
    •  
      od 30 lat slysze od rana do nocy ruski ruski ruski ruski , ruscy zabili w czasie wojny bezposrednio !!! 40.000 polakow , milusinscy niemcy i ukraincy ktorzy nigdy nie zostali ukarani za swoje zbrodnie 6 milionow polakow . ale o niemcach ma byc cicho teraz jest germaniastan islamski , wszyscy bracmi jestesmy .
      • Ale co w tym muralu takiego niestosownego? Czy to się jakoś mija z historią? Czy komuś przeszkadza.? Chciałbym poznać argumenty tych który się nie podoba:))))
        •  
          Hehehe Polityka historyczna przynosi pierwsze owoce :)
          Najpierw dwa sebixy umówiły się na robienie murala.
          Wzięli pierwsze lepsze zdjęcie z neta z czasów wojny. "Byle by w mundurze byli, tylko domaluj mu opaskem białom czerwonom".
          I wyszło jak z "dziedzicem Pruskim" z Misia:)
          Jak sprawa się rypła to chłopaki postanowiły mural przemalować.
          A że mentalnie nie wychodzą dalej niż za stadion Legii to wzięli oprawę meczu, która im się fajnie kojarzyła.
          Szkoda, że tylko im.
          Ciekawe kiedy przemalują go trzeci raz. Aż się boję na co matoły wpadną tym razem :)

          Czytaj także