Leczyli Jerzego Ziobro, ponownie staną przed sądem. „Tu nie chodzi o ustalenie prawdy”

Leczyli Jerzego Ziobro, ponownie staną przed sądem. „Tu nie chodzi o ustalenie prawdy”

Lekarz
Lekarz / Źródło: Fotolia / Stasique
W czwartek rusza postępowanie odwłoawcze w sprawie wyroku uniewinniającego, jaki zapadł wobec czterech lekarzy zajmujących się Jerzym Ziobro, ojcem Prokuratora Generalnego.

Wyrok uniewinniający został wydany 10 lutego przez Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia. Uznano, że nie ma związku między śmiercią ojca ministra sprawiedliwości, a działaniami lekarzy. Apelacje od wyroku złożył jednak prokurator, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, tj. Krystyny Kornickiej-Ziobro wraz z synami Zbigniewem i Witoldem, a także Witold Ziobro. Zaplanowano trzy terminy rozpraw. – Tu nie chodzi o ustalenie prawdy, bo ta już dawno została pokazana – komentował w rozmowie z TVN24 prof. Dariusz Dudek, jeden z lekarzy leczących Jerzego Ziobrę.

Śmierć Jerzego Ziobry

Jerzy Ziobro był leczony z powodów kardiologicznych. Zmarł 2 lipca 2006 roku. Miesiąc po jego śmierci Witold Ziobro (brat ministra sprawiedliwości) złożył doniesienie w prokuraturze, wskazując na możliwe nieprawidłowości w sposobie leczenia. Prokuratura Rejonowa dla Krakowa Śródmieścia-Wschód wszczęła w tej sprawie śledztwo, dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, niewłaściwego leczenia i zaniechania podstawowych badań, skutkiem czego była śmierć pacjenta. W marcu 2007 r. śledztwo przeniesiono z Krakowa do Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim. W czasie jego trwania media donosiły o naciskach na prokuratorów prowadzących sprawę. Zaprzeczali temu Zbigniew Ziobro, ówczesny minister sprawiedliwości, oraz kierownictwa prokuratur. W kwietniu 2008 r. prokuratura w Ostrowcu po raz pierwszy umorzyła postępowanie w tej sprawie, uznając, że lekarze i pielęgniarki nie narazili pacjenta, nawet nieumyślnie, na utratę zdrowia i życia, a śmierci pacjenta nie można było zapobiec.

W wyniku zażalenia rodziny, która dostarczyła m.in. uzyskane przez siebie opinie ekspertów zagranicznych, we wrześniu 2008 r. krakowski sąd uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa i nakazał prowadzić je dalej. Uznał, że opinia uzyskana przez prokuraturę nie daje podstaw do merytorycznej oceny prawidłowości leczenia Jerzego Ziobry, jest niekonsekwentna i nie daje odpowiedzi na kluczowe pytania śledztwa. 20 czerwca 2011 r. Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu Świętokrzyskim ponownie umorzyła śledztwo.

Czytaj także

 7
  • Medycy zabijają ...krakusów ... i swoich kolegów "po fachu"... sędziów też zabiją... i też bezkarnie???
    .... Nie tak dawno zmarł najbardziej znany krakowski lekarz pediatra - wspaniały człowiek, który leczył wiele pokoleń dzieci... i jeszcze by leczył, gdyby "kolega lekarz" nie spaprał rutynowej operacji... później "koledzy po fachu" twierdzili, że nic mu nie jest.... a noga gniła... o ile lat "kolega po fachu" skrócił mu życie???
    .... Tadeusz Sęk profesor AGH miał 74 lata ...zmarł ...Dlaczego na czas nie udzielono mu pomocy? „Proszę sobie wepchnąć przepuklinę palcem i czekać na planową operację” - usłyszał w Szpitalu św. Rafała w Krakowie. Zawiózł go tam syn 25 czerwca około godz. 19. Następnego dnia o godz. 14 mężczyzna zmarł w domu...
    W krakowskim pogotowiu ratunkowym (też w szpitalu Żeromskim) pracuje lekarka Agnieszka NOGA, która za przyzwoleniem dyrektorki Popławskiej i krakowskiego Sadu bezkarnie zabija!
    Gdy NOGA zabiła znanego piłkarza CRACOVII Pana Różankowskiego- sąd zauważył, że było to skandaliczne, ale Pan Różankowski był człowiekiem ...a ludzie umierają... - prawda jaki ten krakowski sąd jest mądry? ...
    • Kraków uśmierca wiele osób... krakusy znają np szpitale "umieralnie"... ale warto by było znać lekarzy-morderców!!! ... czasami są to błędy medyczne, a czasami taka osoba nie powinna być medykiem!!! - tak jak np. Agnieszka NOGA!!! - ja przeżyłam - bo wezwałam policję...
      W Krakowie zabija np. Agnieszka NOGA - za przyzwoleniem krakowskiego sądu!!!... i zdarza się, że CI "medycy" zabijają też swoich kolegów po fachu...
      Życia to nie wróci.... medycyna w Krakowie jest w opłakanym stanie od wielu lat! ... po prostu wytworzyła się kasta "swoich" - niekoniecznie dobrych ... podobnie jak w sądach. Obydwie kasty współpracują i nawzajem załatwiają sobie miejsca dla swoich pociech... Mniej więcej z tego okresu co śmierć ojca Ziobry...
      .... Krakowski sąd ponownie uniewinnił lekarkę krakowskiego pogotowia Agnieszkę NOGA., oskarżoną o narażenie na utratę życia lub zdrowia znanego piłkarza Cracovii Stanisława Różankowskiego. Pacjent, któremu lekarka przepisała leki przeciwbólowe, nie rozpoznając wcześniej zawału, zmarł w kilkadziesiąt minut po jej wizycie.... Jak ustalono, Agnieszka N. nie zapoznała się z przedkładaną jej dokumentacją lekarską choroby pacjenta, nie przeprowadziła też badania EKG, pomimo iż sprzęt do badania znajdował się w karetce. Wyraziła także pretensje, że wzywa się pogotowie z błahego powodu. Kilkadziesiąt minut po jej wizycie pacjent zmarł z powodu ostrej niewydolności krążenia....Biegli lekarze uznali, że lekarka nie przeprowadziła koniecznych badań i że powinna była niezwłocznie odwieźć chorego do szpitala.... sąd ponownie uniewinnił lekarkę. Uznał, że nie podjęła ona właściwych działań diagnostycznych i leczniczych, ale nie można jednoznacznie stwierdzić, że konkretnie zwiększyła niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia pacjenta...
      W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że z punktu społecznego postępowanie lekarki było karygodne i powinna ona za swe zaniedbanie odpowiedzieć dyscyplinarnie, bo na niej spoczywał obowiązek skutecznej pomocy medycznej...
      W sentencji sądu mniej więcej tak: Sąd zauważył (za przebiegłymi sądowymi), że Pan Różankowski był człowiekiem... a ludzie umierają!!! - prawda - jaki ten krakowski sąd jest mądry?
      Przerabiałam i Agnieszkę NOGA i krakowski sąd i chociaż nie lubię Pana Ziobry - to wiem, że ma rację! - NOGA zabija za przyzwoleniem sądu i dyrektor Popławskiej krakowskiego pogotowia...
      • 25.05.2017 do ministra sprawiedliwości wpłynęła petycja mieszkańców Elbląga o odwołanie prokuratora rejonowego jarosława żelazka. Dlaczego Ziobro boi się opublikować jej na stronie ministerstwa zgodnie z ustawą o petycjach z dn.11.07.2014 (Dz. U. z 2014 r. Poz. 1195 art. 8 §1 )?
        •  
          pis dzielco leczxy ksieciunio i /po/slanka sobecka
          •  
            To jest pikuś. Poczytajcie co pislam próbuje robić z sędzią Wojciechem Łączewskim!
            SB w czasach największej świetności nie powstydziła by się takich metod.
            Wystarczy wyguglać hasło "sędzia który skazał mariusza kamińskiego"
            Ta władza posuwa się do tak haniebnych działań, że najwięksi zbrodniarze PRL mogą z nimi konkurować.