Atak toksyczną substancją w Teatrze Powszechnym. Od czasu „Klątwy” to już trzeci incydent

Atak toksyczną substancją w Teatrze Powszechnym. Od czasu „Klątwy” to już trzeci incydent

Teatr Powszechny w Warszawie
Teatr Powszechny w Warszawie / Źródło: Wikimedia Commons / Tadeusz Rudzki
Warszawski Teatr Powszechny od lutego nie schodzi z celownika radykalnych grup, które chciałyby cenzurować jego działalność. Tym razem na jego scenie rozlano toksyczną substancję, która spowodowała konieczność hospitalizacji jednego z pracowników.

Zamieszanie wokół Teatru Powszechnego w Warszawie zaczęło się 18 lutego premierą mocno kontrowersyjnej sztuki „Klątwa”. W spektaklu pojawiają się m.in. sceny seksu oralnego z figurą Jana Pawła II, ścinanie krzyża piłą mechaniczną i pytania o publiczną zbiórkę na zamachowca z widowni, który zabije Jarosława Kaczyńskiego. Choć teatr ostrzegał w zapowiedziach, że widowisko przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych widzów gotowych na bulwersujące przedstawienie, wiele osób i tak nie zgadza się na jego prezentowanie. Spektakl został zdecydowanie skrytykowany także przez posłów PiS, a przedstawiciele ONR i Młodzieży Wszechpolskiej urządzali demonstracje i blokowali publiczności wstęp na przedstawienia.

Czytaj także:
Protest przeciwko wystawianiu „Klątwy”. Są zatrzymani

W związku z najnowszym incydentem, na stronie internetowej Teatru Powszechnego na Facebooku przypomina się o skandalicznych atakach, które następowały od tamtego czasu. „Czyn z 3 grudnia wpisuje się w listę skutków mowy nienawiści, pogróżek i agresywnych manifestacji, a także incydentów z maja br., takich jak rozlanie we foyer substancji żrącej (która poparzyła jedną z pracownic teatralnej kawiarni) i próba odpalenia racy dymnej na widowni” – możemy przeczytać.

Tym razem atak nastąpił pod koniec przedstawienia „Upadanie” Árpáda Schillinga. Dzieło autorstwa węgierskiego reżysera i opozycjonisty opowiada o podziałach społecznych oraz mechanizmach narastania prawicowego radykalizmu i przemocy w życiu publicznym. Tuż po nim na Scenie Dużej Teatru Powszechnego miała rozpocząć się instalacja performatywna „Przestrzeń prywatna”, poświęcona sprawie czyścicieli kamienic. „Początkowo sytuacja wyglądała niegroźnie, jednak następnego dnia kilku pracowników teatru miało objawy zatrucia chemicznego, jeden z nich musiał być hospitalizowany. Ze względów bezpieczeństwa Teatr Powszechny odwołał trzy pokazy spektaklu «Juliusz Cezar» 6, 7 i 8 grudnia” – informuje teatr.

„Teatr Powszechny w Warszawie podjął odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia wszystkich wydarzeń artystycznych oraz identyfikacji sprawców potencjalnych zagrożeń, nie wykluczamy także wkroczenia na drogę sądową. Wstrzymujemy się od dalszego komentowania sprawy do czasu przeprowadzenia niezbędnych czynności przez Państwową Inspekcję Sanitarną” – czytamy w oświadczeniu władz placówki.

Czytaj także

 6
  • A to tylko jad z żółcią się ulał któremuś z grających tam lemingów. Normalna sprawa.
    •  
      Treść została usunięta
      • Tyle ataków i jak dotąd żadne z nich nie zdechło
        •  
          Zakład ,że te "ataki" są inspirowane przez lewacką dyrekcję tegoż "teatru" ... by POtem właśnie zwalać na jakichś "radykalów" , "nazistów" mieszać , oczerniać PiS.. innych Pomysłów tam nie mają? ochrony tam nie mają?
          • To były odchody samego Lucyfera, dumny jest z was !

            Czytaj także