Tomasz Gollob otrzyma specjalną rentę? Wszystko zależy od decyzji nowego premiera

Tomasz Gollob otrzyma specjalną rentę? Wszystko zależy od decyzji nowego premiera

Tomasz Gollob
Tomasz Gollob / Źródło: Newspix.pl / FOT MAREK DEMBSKI
Sparaliżowany w wyniku tragicznego wypadku żużlowiec Tomasz Gollob ma otrzymać od rządu rentę. Sportowiec dostawałby z budżetu państwa cztery tysiące złotych brutto co miesiąc. Wszystko zależy od decyzji nowego premiera Mateusza Morawieckiego.

Jedną z ostatnich decyzji byłej premier Beaty Szydło na stanowisku szefowej rządu było przyznanie dawnemu mistrzowi świata specjalnej renty. Poszkodowany w wypadku Tomasz Gollob miałby co miesiąc otrzymywać cztery tysiące złotych renty brutto. Na decyzję rządu nalegał wieloletni przyjaciel Golloba, prezes PZPN Zbigniew Boniek. Po zmianie na stanowisku szefa rządu sytuacja może ulec komplikacji, ponieważ ustępująca premier Szydło nie zdążyła podpisać wszystkich dokumentów. Wszyscy są jednak przekonani, że dopełnienie formalności to tylko kwestia czasu. Od uznania premiera Mateusza Morawieckiego zależy czy Gollob skorzysta z prawa do przyznania renty specjalnej, różniącej się warunkami oraz wysokością od świadczenia powszechnego.

Tragiczny wypadek Tomasza Golloba

23 kwietnia 2017 roku zawodnik brał udział w zawodach motocrossowych w Chełmnie. Podczas treningu Gollob stracił panowanie nad motocyklem i uległ wypadkowi. Według świadków wypadku, Tomasz Gollob miał krzyczeć do lekarzy, że nie czuje nóg. Z uwagi na ciężki stan zdrowia, sportowiec został przetransportowany helikopterem do szpitala w Bydgoszczy. Miał bardzo poważne obrażenia, m.in. uszkodzony rdzeń kręgowy i kręg TH7. Po operacji Gollob został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, oddychał za pomocą respiratora. Lekarze podjęli taką decyzję ze względu na obustronne stłuczenie płuc, które powodowało obrzęk.

W lipcu żużlowiec w ramach rehabilitacji rozpoczął prace ze specjalnym egzoszkieletem, dzięki któremu ćwiczył poruszanie się bez wózka inwalidzkiego. Sportowiec wciąż jest sparaliżowany, większość czasu spędza w łóżku. Zły stan zdrowia uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Obecna rehabilitacja może przynieść efekty dopiero za kilka lat. Zdaniem lekarzy, wątpliwe jest czy żużlowiec będzie w przyszłości samodzielnie chodził.

Czytaj także

 0