Wicemarszałek Senatu: Rekonstrukcja rządu przewidziana jest po święcie Trzech Króli

Wicemarszałek Senatu: Rekonstrukcja rządu przewidziana jest po święcie Trzech Króli

Ławy rządowe w Sejmie
Ławy rządowe w Sejmie / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Głębsza rekonstrukcja w ministerstwach rządu Mateusza Morawieckiego jest przewidziana na styczeń, po święcie Trzech Króli, które przypada 6 stycznia – poinformował na antenie radiowej "Trójki" wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w poniedziałek, że nowym szefem kancelarii premiera będzie Michał Dworczyk, szefem gabinetu premiera – Marek Suski, a rzeczniczką rządu – Joanna Kopcińska. Z funkcji ministra odwołano na wniosek premiera Elżbietę Witek, która była szefową gabinetu politycznego premiera.

– Pan premier Morawiecki chciał nieco szybciej zmienić swoje najbliższe otoczenie i tej „małej rekonstrukcji” chciał dokonać jeszcze przed świętami. Głębsza rekonstrukcja w resortach, w ministerstwach, jest przewidziana już na styczeń, po święcie Trzech Króli – stwierdził we wtorek 19 grudnia Adam Bielan.

Dopytywany o to, którzy ministrowie zostaną wymienieni, wicemarszałek stwierdził, że na pewno zmiana nastąpi w ministerstwie finansów i rozwoju. – Tu siłą rzeczy dojdzie do zmian personalnych, bo premier już zapowiedział, że po rekonstrukcji styczniowej nie będzie pełnił funkcji ministra – dodał. Bielan podkreślił, że rząd działa dobrze, jednak „można poprawić pewne rzeczy”. – Myślę że premier Morawiecki podjął już większość decyzji personalnych. Być może jeszcze jedna, dwie konsultuje, ale to tylko moja intuicja – stwierdził.

Czytaj także

 4
  •  
    ale w  ktorym roku panskim??cha cha cha cha kwa
    •  
      Powiem tak.
      Powoli przestaję liczyć na jakikolwiek pozytywny obrót spraw w tym rozdaniu parlamentarnym. Jarkowszczyzna zdemoluje pozostałe demokratyczne instytucje.
      Opozycja nie ma narzędzi, żeby wewnątrz kraju w jakikolwiek sposób wpłynąć na rząd i parlament o tym poziomie buty i arogancji. Zaś narzędzia które ma, czyli instytucje unijne nawet jeśli zechcą temat podchwycić toz praktyki wiadomo, że tryby brukselskie będą mielić powoli i zachowawczo. Czyli nieskutecznie, bo tryby jarkowszczyzny działają na zasadzie stawiania przed faktem dokonanym zaskoczonych o poranku obywateli.
      Co do przyszłości i uczciwości wyborów w Polsce na razie nie ma co dywagować.

      Ale z drugiej strony zakładanie, że reżim kaczyzmu będzie trwał wiecznie przeczy zdrowemu rozsądkowi. Praktyka z całego świata pokazuje, że absolutnie żadna władza wieczna nie jest. Nie ma reżimu, który prędzej czy później by nie upadł.
      I wygląda na to, że kaczyzm potencjalnie w najbliższej przyszłości (tak w perspektywie jednej, może dwóch kadencji) wykończyć może albo fala recesji, która przebije rozdmuchany balon konsumpcjonizmu. Albo jakiś ostry, wewnętrzny konflikt pomiędzy koteriami partii.

      Posprzątanie zaś tego syfu, który po pis zostanie wcale łatwe nie będzie. Jeśli będzie w ogóle możliwe.
      • Dymisja tych nieudaczników, to jedyna rekonstrukcja

        Czytaj także