Prezydent Andrzej Duda: Nie rozumiem decyzji Komisji Europejskiej. Jest czysto polityczna

Prezydent Andrzej Duda: Nie rozumiem decyzji Komisji Europejskiej. Jest czysto polityczna

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Prezydent Andrzej Duda w środę w Polsat News podkreślił, że „nie rozumie decyzji Komisji Europejskiej”, co do  rozpoczęcia procedury z artykułu 7 unijnego traktatu. – Jest to decyzja czysta polityczna. Ona nie ma nic wspólnego z żadnym elementem merytorycznym – dodał.

Prezydent zaznaczył, że ten, „kto zna systemy ustrojowe, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości, funkcjonujące w innych krajach europejskich czy na świecie, ten doskonale wie że te rozwiązania, które my przyjęliśmy w Polsce, nie różnią się od tego co jest w wielu krajach europejskich”.

Duda odniósł się także do ogłoszonej dziś przez niego informacji, iż podpisze ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądach Najwyższych. Zaznaczył, że środowa decyzja Komisji Europejskiej nie miała wpływu na tę decyzję. – Mnie interesowało to, czy warunki które postawiłem zostały spełnione przez parlamentarzystów. Czy nie wprowadzili do moich projektów takich zmian które powodowałyby że nie mógłbym jako prezydent ich podpisać, bo przywróciłyby te rozwiązania które były w poprzednich ustawach. Nie zrobili tego. Zrobili pewne poprawki, ale niewielkie. Mogłem spokojnie te ustawy podpisać. Jestem przekonany że one będą przede wszystkim służyły dobru polskiego społeczeństwa – zaznaczył.

Czytaj także:
NA ŻYWO: Prezydent Andrzej Duda podpisze ustawy o SN i KRS

Według prezydenta jest „bardzo wiele hipokryzji w działaniu KE”. – Przykro mi to powiedzieć ale tak uważam. Jakoś nie słyszałem głosów oburzenia choćby w 1998 roku kiedy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka dokonywano reformy i jednego dnia usunięto wszystkich sędziów z trybunału po czym czymś z nich pastwa zdecydowały się przywrócić a część nie – tłumaczył. – Czas zakończyć komunizm w polskim sądownictwie i temu m.in. służą także te zmiany – podkreślił Andrzej Duda w rozmowie z Dorotą Gawryluk.

Prezydent zaznaczył, że zmiany w ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym pozostają w zgodzie z Konstytucją. – Czas najwyższy żebyśmy odeszli od systemu kastowego – dodał.

Uruchomienie art. 7 TUE wobec Polski

Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski art. 7 TUE. Kolegium komisarzy podjęło również decyzję o wniesieniu sprawy przeciwko polskiemu rządowi do Trybunału Sprawiedliwości z tytułu naruszenia prawa UE. W swoim zaleceniu Komisja wezwała władze polskie do rozwiązania wskazanych problemów w terminie trzech miesięcy. – Czy Polska nas posłucha? Poczekamy, zobaczymy. Jest jeszcze czas, by zmienić te ustawy. W styczniu spotkamy się z premierem Mateuszem Morawieckim i zobaczymy, co to spotkanie przyniesie – powiedział Timmermans. KE podjęła decyzję w sprawie Polski, ponieważ parlament przyjął ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. – Zrobiliśmy to z naprawdę ciężkim sercem, ale polskie władze nie dały nam wyboru. Praworządność to jedna z najważniejszych zasad, jakimi powinny kierować się państwa członkowskie – powiedział wiceszef KE.

Czytaj także

 15
  • Prawda jest inna niż trąbi propaganda UE, TVN, GW i totalna opozycja. Polska już od dawna dopłaca do UE. Okazuje się, że wynegocjowane na szczytach UE dopłaty to w unijnej nomenklaturze „środki na zobowiązania”, które określają górny pułap wypłat. W dokumentach podsumowujących szczyt pojawia się kolejna kategoria „środki na płatności”, które są niższe od oficjalnie uzgodnionej kwoty o ok. 5%. Z kolei w przyjmowanych przez UE corocznych budżetach kwoty te są niższe aż o 12%.
    W ten sposób w całej perspektywie na lata 2007–2013 zamiast obiecanych 85 mld euro prawdopodobnie dostaliśmy ok. 10 mld euro mniej. Inne źródło podaje, że zysk netto środków z Brukseli (po odjęciu składki) wyniósł w latach 2007–2012 ok. 45 mld euro. Jednocześnie Polska w tym samym czasie za pośrednictwem NBP kupiła obligacje państw strefy euro za 47 mld euro. Dołożyliśmy więc do tego interesu ok. 2 mld euro!
    •  
      Treść została usunięta
      • Najważniejszy polityk w kraju nie rozumie politycznych decyzji o kluczowym znaczeniu dla Państwa i chwali się tym publicznie.
        • Panie PAD polityka to brudny sport . Nie wiedziałeś? Skoro nie wiedziałeś to nie rozumiesz też konsekwencji tego co się się właśnie wydarzyło. Polakom zaczęło się wydawać, że cokolwiek znaczą bez UE. PiS żyje złudzeniami. Będziemy żyli w ciekawych czasach.
          • Unijnym eurokratom wciąż się wydaje że Polska to unijny kopciuszek którego można ciężko przestraszyć i Polska od zaraz zacznie hołdować "panom" unijnym. Jak na razie to nie tylko Węgry będą przeciwne, ale też Estonia nie zgadza się na sankcje przeciwko Polsce. A zamieszanie w sprawie Polski, wykorzystali Tusk i Juncker i podwyższyli sobie płacę o 500 euro więcej miesięcznie.
            A Niech mściwa i zdradliwa totalna opozycja wespół ze spędem kodziarskim, ma i dla siebie chwilę radości, że może uda się wprowadzić takie sankcje, żebyśmy niepokorni odczuli na sobie, gniew "właściwych naszych władców" UE. A że totalna opozycja to toksyczni ludzie z natury, a jak wiadomo z naturą jeszcze nikt nie wygrał, to już tacy pozostaną do końca.
            Toksyczni ludzie nie znoszą tych, którzy są lepsi od nich, atakują, robią złośliwe uwagi, podświadomie pragną innych zniszczyć. Toksyczna totalna opozycja to bezlitośni cierpiętnicy w dążeniu do własnego celu nawet kosztem swojego kraju, bo swoje życie traktują jak walkę i nienawidzą przegrywać.
            Biedny ten "Zniszczę Cię" Schetyna, bowiem jeszcze nikomu nie udało się wynaleźć lewatywę dla mózgu.
            A jeszcze te położenie Polski w klimacie umiarkowanym, który nie służy"Zniszczę Cię"Schetyna bo on synchronizuje się z niżem umysłowym.