Saryusz-Wolski ostro do Timmermansa: Nie miał pan zahamowań. To kłamliwe oskarżenia wobec Polski

Saryusz-Wolski ostro do Timmermansa: Nie miał pan zahamowań. To kłamliwe oskarżenia wobec Polski

Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-Wolski / Źródło: Newspix.pl / Sebastian Borowski
Jacek Saryusz-Wolski opublikował list otwarty do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. Europoseł pisze m.in. o „fałszywych zarzutach polskiej totalnej opozycji, broniącej patologii minionych rządów i pozostałości po komunizmie”.

List do Timmermansa ma związek z decyzją Komisji Europejskiej, która 20 grudnia uruchomiła wobec Polski art. 7 TUE. Kolegium komisarzy podjęło również decyzję o wniesieniu sprawy przeciwko polskiemu rządowi do Trybunału Sprawiedliwości. Do tych działań odniósł się w swojej publikacji Jacek Saryusz-Wolski. Jego zdaniem Frans Timmermans milczy i nie uruchamia procedur wobec realnych problemów korupcji, naruszeń rządów prawa na Malcie. „Czy dlatego, że jest to rząd Pańskiej rodziny politycznej, socjalistów?” – pyta europoseł.

Saryusz-Wolski pisze również o „fałszywych zarzutach polskiej totalnej opozycji, broniącej patologii minionych rządów i pozostałości po komunizmie”. Wskazuje również na tzw. „paradoks Timmermansa” i „wytoczone działa kłamliwych oskarżeń wobec Polski”.

„Po pierwsze, milczeć w sprawie korupcji w łonie własnej, socjalistycznej rodziny. Po drugie, atakować tych, którzy mając demokratyczny mandat, naprawdę korupcję zwalczają, reformując chory, obarczony patologiami system sądowy w Polsce, niezreformowany od czasów komunizmu, niezlustrowany, obciążany powiązaniami z »ośmiornicą warszawską«, po trzecie, stawać po stronie tych, którzy chcą chronić i konserwować patologie polskiego sądownictwa” – wyjaśnił Saryusz-Wolski.

Polityk nazwał to „odwróconą hierarchią wartości”. „To głębokie niezrozumienie, że w Polsce dokonuje się sanacja chorego państwa i wymiaru sprawiedliwości. To dokończenie nieskończonej rewolucji Solidarności, spóźnione o 25 lat, a nie naruszenie zasad demokracji i rządów prawa” –dodał na koniec europoseł.

Czytaj także

 12
  •  
    Pan Timmermans za wszelka cenę chce zaistnieć po katastroficznych wyborach dla jego partii. To prawdopodobnie również koniec tego polityka.
    •  
      podpisujcie petycję do parlamentu europy i rozsyłajcie dalej -znajduje się na twitterze europosła zdzisława krasnodębskiego
      • Pan Adrian z przedpokoju ,, nic nie rozumiem ''
        • Niestety Syriusz Wolski ma absolutną rację. Kiedyś Balcerowicz razem z MFW tresował Polaków terapią wstrząsową. Obecnie Tusk razem z KE chcą tresować i straszyć Polaków sankcjami. Berlin, Paryż i Bruksela postrzegają nas jako tanią siłę roboczą i dlatego nie chcą żadnych zmian w Polsce. Oni nigdy nie uznawali nas za partnera. Chcą aby zostało tak jak było a totalna opozycja jest tylko ich pudłem rezonansowym.
          • Prawda jest inna niż trąbi propaganda UE, TVN, GW i totalna opozycja. Polska już od dawna dopłaca do UE. Okazuje się, że wynegocjowane na szczytach UE dopłaty to w unijnej nomenklaturze „środki na zobowiązania”, które określają górny pułap wypłat. W dokumentach podsumowujących szczyt pojawia się kolejna kategoria „środki na płatności”, które są niższe od oficjalnie uzgodnionej kwoty o ok. 5%. Z kolei w przyjmowanych przez UE corocznych budżetach kwoty te są niższe aż o 12%.
            W ten sposób w całej perspektywie na lata 2007–2013 zamiast obiecanych 85 mld euro prawdopodobnie dostaliśmy ok. 10 mld euro mniej. Inne źródło podaje, że zysk netto środków z Brukseli (po odjęciu składki) wyniósł w latach 2007–2012 ok. 45 mld euro. Jednocześnie Polska w tym samym czasie za pośrednictwem NBP kupiła obligacje państw strefy euro za 47 mld euro. Dołożyliśmy więc do tego interesu ok. 2 mld euro!

            Czytaj także