„Iustitia” wykluczy ze swych szeregów sędziów przyjmujących stanowiska od ministra sprawiedliwości

„Iustitia” wykluczy ze swych szeregów sędziów przyjmujących stanowiska od ministra sprawiedliwości

Atrybut sędziego, zdjęcie ilustracyjne
Atrybut sędziego, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: X-news
Stowarzyszenie Iustitia zaapelowało, żeby nie brać udziału w „niezgodnej z zasadami obowiązującymi sędziów procedurze, w której istotny głos ma polityk”. – A nie wszyscy sędziowie do tego apelu się nie dostosowali – powiedział Bartłomiej Przymusiński z poznańskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Stowarzyszenie chce wykluczyć sędziów, którzy przyjmują stanowiska po odwołanych przez ministra Ziobrę prezesach sądów. Przymusiński powiedział, że sędziowie przyjmując propozycję z resortu, postępują wbrew celom stowarzyszenia "Iustitia", które dąży m.in. do umocnienia niezależności władzy sądowniczej.

– Do stowarzyszenia należy ponad 3,5 tysiąca sędziów. Przytłaczająca większość to są sędziowie, którzy nie biorą udziału w tej procedurze. Od wielu członków słyszymy, że odmawiają przyjęcia proponowanych im stanowisk – mówił Przymusiński, dodając, że przypadki przyjęcia nominacji od ministra sprawiedliwości stanowią margines.

12 sierpnia ubiegłego roku w życie weszła nowelizacja ustawy o ustroju sądów powszechnych, która m. in. zwiększyła uprawnienia ministra sprawiedliwości przy powoływaniu i odwoływaniu prezesów sądów. Przepis przejściowy ustawy przewiduje, że prezesi i wiceprezesi sądów „mogą zostać odwołani przez ministra sprawiedliwości, w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy”.

Czytaj także

 6
  • rozumiem, że do okrągłego stołu i porozumienia gwarantującego dojście do władzy tych, których odsunięto w 68, sędziowie( zebrani obecnie w tej instytucji) w ramach protestu przeciwko komunie nie pracowali w zawodzie, i wzorem niejakiego Tyfusa, malowali kominy?

    zapomnieli tez, dzięki komu mogli w komunie sędziami zostać i kto te klany tu przytargał po wojnie.
    • "Niezawisła" Justitia od dawna play-for-pay instrumentem konstrukcji społecznej "rzeczywistości" (nied-)oświeconej IV. neoliberalnej LBGTQIAZ ... Rzeszy w tradycji "reformacji" i rewolucji francuskiej markiza de Sade przez dowolną interpretację i tworzenie dowolnego prawa. A "Iustitia" jej "godnym" stowarzyszeniem, sami swoi, nowocześni, postępowi, en marché!
      • „Iustitia” działa jak mafijny kartel.
        •  
          Jak Komorowski, patrza a nie widza, sluchaja a nie slysza.
          Teraz jest Morawiecki to wam szczena zacznie opadc bo facet umie negocjowac. Macron i Merkel zaczna w koncu rozumiec o co chodzi. Schetyna juz zmienia stolek bo widzi ze prowadzi do anichilacji PO.

          No coz najtrudniej zmienic tych co siedza w strefie komfortowej długo. To jest udowodniony fakt. Bedzie im jeszcze trudniej odejsc. W Norymberdze tez krzyczeli niech żyje fürer choć on juz dawno był martwy.
          • "Władza sądownicza" to wymysł pewnego lewaka zwanego u nas Monteskiuszem. Potem pewni prawnicy, jak Robespierre, wzięli to sobie do serca dosłownie, a niektórym do dziś wciąż to się marzy. Skończcie już z tym pitoleniemm o władzy sądów. Sądy są po to by służyć społeczeństwu.

            Czytaj także