Białogard. Jest wyrok sądu w głośnej sprawie porwania dziecka ze szpitala przez rodziców

Białogard. Jest wyrok sądu w głośnej sprawie porwania dziecka ze szpitala przez rodziców

Dziecko w inkubatorze
Dziecko w inkubatorze / Źródło: X-news
Sąd Rejonowy w Białogardzie wydał decyzję w sprawie rodziców, którzy we wrześniu 2017 uciekli z noworodkiem ze szpitala w Białogardzie. Dziewczynka ma zostać przy rodzicach. Wciąż toczy się jednak sprawa o narażenie dziecka na niebezpieczeństwo poprzez zabranie go ze szpitala.

– Sąd po prostu uznał, że rodzice prawidłowo opiekują się dzieckiem, ten okres okołoporodowy już minął. Obecnie dziecko jest już pod opieką lekarzy, jest zarejestrowane w przychodni lekarskiej – wyjaśnił Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie. W opinii sądu taka sytuacja będzie wpływać edukacyjnie na postępowanie rodziców. Będą bardziej skłonni do rozmów, nie będą swoich niezgód, nie będą swoich żądań okazywać już przy przyjęciu do szpitala – zapewnił dr Michał Cieślak ze Szpitala w Białogardzie.

Porwanie dziecka ze szpitala

W piątek 15 września sąd ograniczył w ekspresowym tempie prawa rodzicielskie matki i ojca wcześniaka, ponieważ nie wyrazili oni zgody m.in. na jego szczepienie. Szpital przekazał, że dziecko przyszło w 36. tygodniu ciąży. Kiedy położne chciały zabrać noworodka, aby go obmyć i zaszczepić, matka dziewczynki zaczęła protestować. Nie chciała, aby jej dziecko zostało obmyte, by podano mu witaminę K, zaszczepiono i układano pod promiennikiem ciepła. Nie zgodziła się także na zakropienie dziecku oczu roztworem azotanu srebra (zabieg Credego), co zapobiec ma rzeżączkowemu zapaleniu spojówek. Później rodzice porwali dziecko ze szpitala. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła śledztwo w sprawie.

Mecenas Arkadiusz Tetela podkreślał, że rodzice zabranego ze szpitala noworodka nie zgadzają się ze stwierdzeniem, że nie pozwalali na zbadanie dziecka. – Z tego co wiem, rodzice zgodzili się na pobranie krwi z pięty dziecka. Dziecko miało zrobione badanie przesiewowe słuchu. Wykonano ponadstandardowe badanie usg ciemiączka pod kątem tego, czy można zaobserwować krwawienia i czy konieczne jest podanie witaminy K - mówił. Prawnik przekazał mediom, że zarówno ojciec, jak i matka dziecka, zostali całkowicie pozbawieni radości ze spotkania z dzieckiem i zmuszeni do przeżywania stresu i ukrywania się.

Czytaj także

 0