Były pracownik oskarża TVP o zwolnienie z powodu orientacji seksualnej

Były pracownik oskarża TVP o zwolnienie z powodu orientacji seksualnej

Siedziba TVP, zdjęcie ilustracyjne
Siedziba TVP, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Były pracownik Telewizji Polskiej twierdzi, że został zwolniony z pracy z powodu swojej orientacji homoseksualnej. Mężczyzna zapowiada, że skieruje sprawę do sądu.

Jakub Kwieciński i Dawid Mycek stali się znani szerszej publiczności za sprawą teledysku, który nakręcili do piosenki zespołu „Some Other Summer” zespołu Roxette, w którym wystąpili jako para. Mężczyźni, którzy na co dzień są parą, spotkali się z życzliwością za granicą, jednak w Polsce ich gejowski klip przysporzył wiele hejtu i gróźb.

Jakub Kwieciński twierdzi również, że z powodu swojej orientacji seksualnej został zwolniony z pracy w Telewizji Polskiej. Mężczyzna od 9 lat pracował w redakcji oprawy w TVP1. Jak podaje portal Wirtualne Media, 4 grudnia w internecie opublikowano świąteczną piosenkę, w której wystąpiło 7 par gejów i lesbijek w tym m.in. Jakub i Dawid. Dwa dni później dyżury Kwiecińskiego w TVP zostały odwołane, a on sam został zawieszony w obowiązkach służbowych. W odpowiedzi na zapytanie o powody zwolnienia, Kwieciński otrzymał informację, że decyzję podjął dyrektor Piotr Kania. Mężczyzna miał także usłyszeć, że „i tak długo się uchował”

– Będę domagał się zadośćuczynienia i odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu – tłumaczy Kwieciński dodając, że z dnia na dzień podziękowano mu za współpracę. – Zbieżność dat, jak i uzyskane przez nas informacje od współpracowników, pozwalają nam sądzić, że powodem tej decyzji była moja orientacja. W jednej chwili przekreślono całe moje doświadczenie, wiedzę i zasługi, a wszystko dlatego, że kocham Dawida i nie wstydzę się o tym mówić – tłumaczył.

Telewizja Polska zaprzecza i wyjaśnia, że prywatne życie jej pracowników nie jest kwestią braną pod uwagę przy decyzjach kadrowych a żadne inne przesłanki niż merytoryczne nie były brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o nieprzedłużeniu umowy z Jakubem Kwiecińskim.

Czytaj także:
Par jednopłciowych nie ma. I już

Czytaj także

 4