Wypadek Adama Bieleckiego na K2. „Za parę dni powinienem być w pełni formy”

Wypadek Adama Bieleckiego na K2. „Za parę dni powinienem być w pełni formy”

Adam Bielecki
Adam Bielecki / Źródło: Facebook / Adam Bielecki
Adam Bielecki miał wypadek podczas polskiej narodowej wyprawy na K2. Himalaista opublikował wpis na swoim profilu na Facebooku, w którym tłumaczy co się stało.

„Eh było blisko. Kilkadziesiąt metrów pod obozem pierwszym dostałem w głowę dużym kamieniem. Skończyło się na złamanym nosie i sześciu szwach, które profesjonalnie założyli Piotrek Tomala i Marek Chmielarski pod kierunkiem telefonicznych porad Roberta Szymczaka. Za parę dni powinienem być w pełni formy” – napisał Adam Bielecki na swoim profilu na Twitterze.

Jak poinformował Krzysztof Wielicki w oświadczeniu opublikowanym na profilu Polskiego Himalaizmu Zimowego na Facebooku, Adam Bielecki wyszedł rano z bazy wraz z Januszem Gołąbem. Wspólnie kierowali się do obozu pierwszego. Mimo posiadania kasku, himalaista doznał obrażeń czoła oraz nosa. Po zejściu do bazy w towarzystwie tragarzy wysokościowych został poddany zabiegom zabezpieczenia ran poprzez zszycie. – Adam czuje się dobrze i nie ma żadnego zagrożenia życia – tłumaczył Wielicki. Kierownik wyprawy dodał przy tym, że Bielecki nie stracił przytomności w wyniku wypadku. – Mamy nadzieję, że szybko wróci do pełni sił – przekazał kierownik wyprawy.

Czytaj także:
Wyprawa na K2. Urubko i Kaczkan ruszyli w górę! Zobaczcie niezwykłe zdjęcia

Czytaj także

 1

Czytaj także