Wypadek Rafała Froni pod K2. Jest problem z przetransportowaniem Polaka do szpitala

Wypadek Rafała Froni pod K2. Jest problem z przetransportowaniem Polaka do szpitala

Wyprawa na K2
Wyprawa na K2 / Źródło: Facebook / Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera
Jak przekazał w rozmowie z TVP Info kierownik wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki, jest problem z przetransportowaniem Rafała Froni do szpitala. Przypomnijmy, spadający kamień złamał dziś Polakowi rękę.

Galeria:
Polska zimowa wyprawa na K2

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 14.00 czasu lokalnego podczas podchodzenia do obozu C1 (5900m). „Samoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię powodując złamanie. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym oczekuje na ewakuację helikopterem do szpitala w Skardu. W najbliższych dniach powróci do kraju” – poinformował Krzysztof Wielicki, którego wpis został zamieszczony na profilu Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera.

– Dzisiaj helikopter nie mógł przylecieć. Czekamy na decyzję. Może jutro. Są jeszcze pewne problemy proceduralne związane z gwarancjami, ale mam nadzieję, że jak najszybciej uda się Rafała ewakuować do szpitala – przekazał kierownik wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki w rozmowie z TVP Info. – Oni zauważyli kamień spadający z góry, zdołali się schować, ale ten kamień uderzył Rafała w przedramię. Musieli zejść z powrotem do bazy. Tam chłopcy go zaopatrzyli profesjonalnie, ale to jest złamanie, które może być z przemieszczeniami. Trzeba zrobić rentgena, a to można zrobić tylko w szpitalu. W związku z tym rozpoczęliśmy procedurę ewakuacyjną. Mówi, że dobrze się czuje. Dostał tabletki przeciwbólowe i czeka, kiedy rozwiążemy problem ewakuacji – podał dalej.

Zaznaczył, że ekipa stara się o pomoc ze strony ambasady polskiej w Pakistanie. – Rzecz polega na tym, że operator nie ruszy, jeśli nie ma gotówki. Oni nie liczą się z gwarancjami. Nie potrafią nawet przeczytać naszych polis ubezpieczeniowych. Jest problem, bo nasz agent akurat nie ma środków, żeby złożyć ten depozyt. Myślę, że nasza ambasada spróbuje poprzez MSZ ten temat rozwiązać – dodał.

Czytaj także

 2
  • PROTESTUJĘ PRZECIWKO WYDAWANIU PUBLICZNYCH PIENIĘDZY NA RATOWANIE SZAJBY LUDZKIEJ ! NIECH WRACA AUTOBUSEM NA WŁASNY KOSZT ! Kolejni samobójcy z wdrukowanym zajobem zdobywania " wiatraków" . Jeszcze wmawiają Polakom, że to NASZA , "NARODOWA" wyprawa, żebyśmy wiedzieli, kto za to zapłaci i za ewentualne akcje ratunkowe ! . W swojej urojonej walce z górą posługują się ukradzionym, nieuprawnionym słowem " ambicje " . Zdobywają niezdobyte góry - puknijcie się w puste to coś, co macie na szyi !!! Skoro "zdobywacie " zimą, to miejcie "ambicje" zdobywać zimą, bez rękawic, bez czapki, w sandałach , bez skarpetek ! A nie - wybierają się zimą, a czekają na poprawę pogody . Czekajcie do lata, to się pogoda poprawi !!! Śmieszne psychiatryki, promowane w żydowsko-szkopskich polskojęzycznych szczekaczkach medialnych i Tel Awizji ! Kto promuje szaleństwa innych, powinien być karany z urzędu !!! Dlaczego ściga sie śmiałków wspinających się po elewacjach wieżowców ?! Dlaczego karze się "śmiałków" skaczących z wierzy Eiffla ?! A dlaczego nie każe się osób z chorobą psychiatryczną, którzy wyzywają , niczem opętany rycerz Don Kichot z La Manchy, który wyzwał nie górę, ale wiatraki, dlaczego takim obłąkanym zdobywcom nie krępuje się rąk kaftanem bezpieczeństwa i nie leczy się psychiatrycznie ?! JA WAM DAM "WYPRAWA NARODOWA " SAMOBÓJCY Z LA MANCHY !!! Wracać do domu, do rodzin, dzieci, do roboty przyzwoitej się brać palanty !!! Zdobywcy, psia ich durna jucha !!! ~Krzysztof Kornatowicz
    • Czyli nie jesteśmy przygotowani do wyprawy ... Obawy Denisa mogą być uzasadnione niestety. Myślałem że przy takim przedsięwzięciu na które wybiera się kilkanaście osób wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Szczęście w nieszczęściu że to "tylko" złamanie. Aż strach pomyśleć co by było gdyby to był poważniejszy wypadek.