Jest diagnoza Rafała Froni. „Wyklucza go z dalszego udziału w wyprawie”

Jest diagnoza Rafała Froni. „Wyklucza go z dalszego udziału w wyprawie”

Polska zimowa wyprawa na K2
Polska zimowa wyprawa na K2 / Źródło: Facebook / Filip Snopczyński/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera
Kierownik polskiej narodowej wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki przekazał na Facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera najnowsze informacje na temat stanu zdrowia Rafała Froni.

Jak informuje Krzysztof Wielicki, Rafał Fronia jest już w Skardu i czeka na lot do Islamabadu. „Po wykonaniu badań zdiagnozowano u niego pęknięcie przedramienia” – podał Wielicki. „Udzielono mu niezbędnej pomocy lekarskiej. Kontuzja wyklucza go z dalszego udziału w wyprawie” – zaznaczył.

Tymczasem Denis Urubko wyszedł z BC w celu rekonesansu powyżej obozu C1 bez poręczowania. Z kolei w godzinach popołudniowych zespół Marcin Kaczkan i Piotr Tomala wyjdą w celu ubezpieczenia linami terenu do C1 i być może powyżej C2. Jak pisze Wielicki, wszystko jednak zależy od warunków pogodowych.

Galeria:
Polska zimowa wyprawa na K2

Pech polskich himalaistów

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach na K2 doszło do dwóch wypadków. W środę 7 lutego na Adama Bieleckiego spadł lekki kamień. Himalaista doznał lekkich obrażeń czoła i nosa, konieczne było szycie. Bieleckiego czeka kilka dni rekonwalescencji. Z kolei w czwartek około godziny 14.00 czasu lokalnego podczas podchodzenia do obozu C1 (5900m) samoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię powodując złamanie ręki. Z powodu złych warunków atmosferycznych opóźniał się przylot helikoptera, który miał zabrać Polaka do szpitala w Skardu. Transport Froni był możliwy dopiero w niedzielę przed godz. 10 czasu polskiego.

Czytaj także:
Niezwykłe zdjęcia z wyprawy na K2. Tak himalaiści pozyskują wodę

Czytaj także

 0