Zatrzymanie Władysława Frasyniuka. Byłemu opozycjoniście postawiono zarzut

Zatrzymanie Władysława Frasyniuka. Byłemu opozycjoniście postawiono zarzut

Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Władysław Frasyniuk został zatrzymany przez policję. O sprawie poinformowała na Facbooku żona byłego opozycjonisty

Żona byłego opozycjonisty, Małgorzata Dobrzańska-Frasyniuk poinformowała za pośrednictwem Facebooka, że jej mąż został wyprowadzony w kajdankach przez policję o godzinie 6:10 rano. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała Frasyniuka w związku z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Wówczas to znalazł się on wśród osób zakłócających przebieg miesięcznicy smoleńskiej. Na początku lipca były opozycjonista usłyszał zarzut „przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”. Frasyniuk został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Nie stawił się jednak na przesłuchanie.

Były przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru opublikował na swoim profilu na Twitterze nagranie z zatrzymania Frasyniuka przez policję.

„Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort”

Przesłuchanie Frasyniuka w podwrocławskiej Oleśnicy trwało w sumie 10 minut. Prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że były opozycjonista został już zwolniony do domu. Postawiono mu zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie. Kiedy już przed swoim domem Frasyniuk został zapytany o to, dlaczego nie stawia się na przesłuchania, odparł, że z władzą opresyjną się nie dyskutuje i nic się jej nie ułatwia, tylko trzeba ją zwalczać. – Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort, że dzięki mediom elektronicznym opinia publiczna będzie mogła poznać ich twarze. Oni mają poczucie, że uczestniczą w teatrzyku, mają świadomość, że zapisują się w historii, a papiery zostaną. Żeby nie było cienia wątpliwości – gdy wychodziłem, policjanci powiedzieli: było nam miło, że mogliśmy pana poznać – dodał Frasyniuk.

Nie ma państwa prawa, jest realne zagrożenie dla obywatela

Były opozycjonista, tłumacząc na antenie TVN24 swoją decyzję o niestawiennictwie stwierdził, że jego zdaniem przestało w Polsce istnieć państwo prawa. – Mamy do czynienia z nieustannym łamaniem konstytucji, likwidacją Trybunału Konstytucyjnego i można powiedzieć, że zdetonowaniem systemu sądowniczego w Polsce. Władza postawiła się ponad prawem – tłumaczył Frasyniuk. Jak stwierdził, w tej sytuacji obywatel zgodnie z zasadami Konstytucji „nie może być posłuszny i udawać, że wszystko jest zgodnie z prawem”. – Nie ma państwa prawa, jest realne zagrożenie dla obywatela w sporze z państwem. Ja jestem w takiej sytuacji, że jestem w sporze z państwem, podobnie jak w stanie wojennym – przekonywał Frasyniuk.

Czytaj także:
Frasyniuk: System popycha nas do tego, żeby za chwilę poleciały nie jajka, ale kamienie

Czytaj także

Czytaj także