Oświadczenie policji po zatrzymaniu Frasyniuka. „Użycie kajdanek wynika z obowiązujących przepisów”

Oświadczenie policji po zatrzymaniu Frasyniuka. „Użycie kajdanek wynika z obowiązujących przepisów”

Polska policja
Polska policja / Źródło: Fotolia / pablo777
Komenda Główna Policji wydała oświadczenie w związku z zatrzymaniem Władysława Frasyniuka. W komunikacie podkreślono, że funkcjonariusze realizowali czynności zgodnie z zarządzeniem Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

„Wszystkie czynności podjęte wobec Władysława Frasyniuka zostały wykonane zgodnie z prawem. Policjanci realizowali zarządzenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Zatrzymanemu została przedstawiona podstawa prawna czynności. Policjanci pouczyli go także o przysługujących prawach” – napisano w oświadczeniu policji.

Komenda Główna Policji odniosła się również do sprawy skucia byłego opozycjonisty kajdankami, która wywołała wiele kontrowersji. „Użycie kajdanek wynika z obowiązujących przepisów dotyczących doprowadzenia osoby zatrzymanej. Wszelkie procedury zostały zachowane. Policjanci z Komendy Stołecznej Policji realizujący zatrzymanie Władysława Frasyniuka działali z zachowaniem jego godności osobistej” – dodano w komunikacie.

Zatrzymanie Frasyniuka

Żona byłego opozycjonisty, Małgorzata Dobrzańska-Frasyniuk poinformowała za pośrednictwem Facebooka, że jej mąż został wyprowadzony w kajdankach przez policję o godzinie 6:10 rano. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała Frasyniuka w związku z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Wówczas to znalazł się on wśród osób zakłócających przebieg miesięcznicy smoleńskiej. Na początku lipca były opozycjonista usłyszał zarzut „przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”. Frasyniuk został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Nie stawił się jednak na przesłuchanie.

„Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort”

Przesłuchanie Frasyniuka w podwrocławskiej Oleśnicy trwało w sumie 10 minut. Prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że były opozycjonista został już zwolniony do domu. Postawiono mu zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie. Kiedy już przed swoim domem Frasyniuk został zapytany o to, dlaczego nie stawia się na przesłuchania, odparł, e z władzą opresyjną się nie dyskutuje i nic się jej nie ułatwia, tylko trzeba ją zwalczać. – Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort, że dzięki mediom elektronicznym opinia publiczna będzie mogła poznać ich twarze. Oni mają poczucie, że uczestniczą w teatrzyku, mają świadomość, że zapisują się w historii, a papiery zostaną. Żeby nie było cienia wątpliwości – gdy wychodziłem, policjanci powiedzieli: było nam miło, że mogliśmy pana poznać – dodał Frasyniuk.

Czytaj także:
Politycy i dziennikarze komentują zatrzymanie Frasyniuka. „Masakra wizerunkowa Polski”, „Po co te kajdanki?”

Czytaj także

Czytaj także