Spór o syreny na rocznicę powstania w getcie warszawskim. Ratusz zapowiada obejście zakazu wojewody

Spór o syreny na rocznicę powstania w getcie warszawskim. Ratusz zapowiada obejście zakazu wojewody

Kładka nad murami getta warszawskiego
Kładka nad murami getta warszawskiego / Źródło: Wikimedia Commons / Amthor/German Federal Archives
Władze stolicy zapowiadają nieposłuszeństwo wobec wojewody w sprawie zakazu użycia syren w rocznicę powstania w getcie warszawskim.

Wojewoda mazowiecki nie zgadza się na włączenie syren 19 kwietnia w 75. rocznicę powstania w getcie warszawskim. Stołeczny ratusz nie zgadza się z kolei z tym zakazem i zapowiada obejście decyzji wojewody. – Na pewno będziemy używali syren, bo 75. rocznica powstania w getcie warszawskim to historyczna chwila dla wszystkich warszawiaków – zapewnił wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. – Nie widzę powodów, by szukać przyczyny, by nie użyć syren w tak historycznie ważnym wydarzeniu – dodał.

Spór przypadł na gorący okres napięć pomiędzy Polską i Izraelem. Po przyjęciu przez Sejm projektu ustawy o IPN zakładającej kary za stosowanie pojęcia „polskie obozy zagłady”, ostro zareagowały władze Izraela. Podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz ambasador Anna Azari wyraziła protest w imieniu swojego rządu przeciwko planom polskiej legislatury. Do jej słów odniósł się marszałek Senatu, który zaprosił dyplomatkę na rozmowy. Osobny komunikat wystosowały MSZ i Kancelaria Prezydenta.

W niedzielę 28 stycznia odbyła się telefoniczna rozmowa między szefami rządów Polski i Izraela. Jak wynikało z relacji, Benjamin Netanjahu i Mateusz Morawiecki zgodzili się, że konieczne jest natychmiastowe otwarcie dialogu między przedstawicielami obu krajów, którego przedmiotem ma być osiągnięcie porozumienia w kwestiach legislacyjnych.

Duda podpisał ustawę, kierując ją do TK

6 lutego prezydent Andrzej Duda ogłosił, że podpisze ustawę o IPN, co oznacza, że przepisy, które budzą kontrowersje, wejdą w życie. Jednocześnie Duda zdecydował się skierować ustawę w tzw. trybie następczym do TK, aby ten zbadał kwestię wolności słowa i określoności przepisów prawa. – Po pierwsze, aby zbadał: wolność głoszenia poglądów (chodzi o wolność słowa – czy nie jest ona ograniczona) oraz kwestię określoności przepisów prawa – wyjaśniał prezydent.

Czym jest tzw. tryb kontroli następczej?

Może dotyczyć tylko aktów normatywnych, które już zostały ustanowione albo już nabrały mocy obowiązującej, albo znajdują się jeszcze w okresie vacatio legis. Tylko wyjątkowo kontrola norm może przybrać charakter prewencyjny – a priori (uprzedni), a jedynym podmiotem uprawnionym do jej inicjowania jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Procedura ta nie hamuje bieżącej polityki rządu. Ustawy sprawdzane w trybie kontroli następczej zazwyczaj już obowiązują i mogą przestać obowiązywać dopiero po orzeczeniu TK, które zostaje wydane przeciętnie po roku od zgłoszenia.

Źródło: X-news
+
 14

Czytaj także