Kaczmarek jest już szefem MSWiA

Kaczmarek jest już szefem MSWiA

Prezydent Lech Kaczyński powołał Janusza Kaczmarka na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji. Kaczmarek - dotychczasowy Prokurator Krajowy - zastąpi w resorcie Ludwika Dorna, który w środę odszedł ze stanowiska szefa MSWiA zachowując jednak funkcję wicepremiera.
Sukcesów na miarę Ludwika Dorna poprzedniego szefa MSWiA, życzył w nowemu ministrowi spraw wewnętrznych i administracji prezydent.

Tuż po powołaniu Kaczmarka na stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji prezydent powiedział - nawiązując do Dorna - że z resortu "odszedł polityk wybitny". Dorn pozostał jednak w rządzie jako wicepremier.

"Ludwik Dorn będzie niewątpliwe pełnił kluczową rolę w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego" - powiedział prezydent. Podkreślił, że nowemu ministrowi SWiA - "wielce zasłużonemu jako prokurator krajowy" - życzy sukcesów "na skalę taką, jaką odnosił w tym resorcie Ludwik Dorn".

"Myślę, że działalność resortu spraw wewnętrznych ulegnie dalszej poprawie" - powiedział prezydent.

Dorn podał się do dymisji, bo - jak mówił - miał odmienną niż premier opinię w ważnej sprawie resortowej.

To nie będzie polityczny resort

Trudna decyzja, trudne wyzwanie i dla mnie nowe - tak o swym nowym urzędzie mówi sam Kaczmarek. Zadeklarował, że chce, aby pod jego kierunkiem było to ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji "w dosłownym tego słowa znaczeniu", a nie polityczny resort.

Kaczmarek deklarował, że priorytetem dla niego będą kwestie związane z bezpieczeństwem, związane ze zwalczaniem przestępczości, a także poczuciem bezpieczeństwa obywateli w ich domach, przeciwdziałanie klęskom żywiołowym.

"Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, administracja - to na dzień dzisiejszy rzeczy niekoniecznie mi znane, ale mam pewne informacje, chcę poznać bolączki MSWiA i policji" - zadeklarował.

Współpraca MSWiA z resortem sprawiedliwości, która była bardzo dobra, będzie teraz jeszcze lepsza - uważa Kaczmarek. Pytany, co go przekonało do objęcia tej funkcji szefa MSWiA, odparł: "Szczera rozmowa z prezydentem".

Zapytany zaraz po nominacji, czy odwoła wiceszefa MSWiA Marka Surmacza i szefa KGP Marka Bieńkowskiego, odparł, że "będzie chciał rozmawiać z każdą osobą na stanowisku kierowniczym, aby zobaczyć, czy mają wizje, czy chcą pracować, i czy są przygotowane".

Według Kaczmarka, Centralne Biuro Śledcze sprawuje "bardzo dobrze swą funkcję", usytuowanie go w KGP jest prawidłowe i dlatego nie opowiada się on za przekazaniem CBŚ do resortu sprawiedliwości (o takich pomysłach pisała prasa).

Kaczmarek nie rozmawiał jeszcze z odwołanym szefem MSWiA Ludwikiem Dornem o przejęciu resortu. Nie chciał się też odnieść do wciąż nieujawnionej sprawy, która była powodem dymisji Dorna. Zadeklarował, że jednym z jego priorytetów będzie informatyzacja.

 

 

pap, ss

Czytaj także

 0

Czytaj także