Niemiecki szpital odmówił pomocy Polakowi. Z poważnymi obrażeniami wrócił do kraju

Niemiecki szpital odmówił pomocy Polakowi. Z poważnymi obrażeniami wrócił do kraju

Szpital w Lemgo
Szpital w Lemgo / Źródło: Wikimedia Commons
58-latek z Barlinka uległ wypadkowi w Niemczech. Tam, mimo iż posiada Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, odmówiono mu pomocy. Mężczyzna ze złamanymi żebrami i ręką wrócił do Polski.

Jak informuje „Fakt”, 58-letni Wiktor Głowacki prowadzi jednoosobową firmę w Polsce, jednak czasami przyjmuje zlecenia także w Niemczech. I właśnie tam, pod koniec stycznia doszło do wypadku. Mężczyzna spadł z drabiny łamiąc sobie cztery żebra i rękę. Udał się do szpitala w Lemgo. Tam powiedziano mu, że nie zostanie przyjęty, ponieważ niemiecki szpital ma problemy ze ściągnięciem pieniędzy z polskiego Narodowego Funduszu Zdrowia. 58-latek był zaskoczony, ponieważ posiadał ważną Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Wcześniej już dwukrotnie korzystał z pomocy niemieckich lekarzy i wtedy nie pojawiały się żadne problemy.

500 km drogi do Polski

Głowackiemu zaproponowano, bym sam zapłacił za pobyt w szpitalu i leczenie. Ten się jednak nie zgodził, ponieważ nie wiedział, ile to będzie kosztowało. Postanowił więc mimo ciężkiego stanu udać się w 500-kilometrową podróż i wrócić do Polski, gdzie trafił do szpitala.-– Lekarze byli w szoku, że udało mi się przejechać taki kawał drogi w tak ciężkim stanie. Powiedzieli mi jak to było niebezpieczne. Złamane żebro mogło mi nawet przebić płuco – powiedział w rozmowie z „Faktem”.

Walka o odszkodowanie

Teraz mężczyzna zapowiada, że zamierza dochodzić odszkodowania od szpitala w Lemgo. Jego sprawą zajmie się także Rzecznik Praw Pacjenta. Kwestię ściągania płatności od NFZ przez niemieckie szpitale skomentowała rzecznik NFZ. – Nie mamy problemów z płatnościami – powiedziała „Faktowi” Sylwia Wądrzyk,rzecznik Prasowy Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. – Posiadacz ważnej karty EKUZ ma prawo do korzystania w państwie pobytu np. w Niemczech ze świadczeń, które lekarz uzna za niezbędne z medycznego punktu widzenia na zasadach obowiązujących w Niemczech. W razie problemów z honorowaniem karty EKUZ za granicą po pomoc można dzwonić do NFZ – dodała.

Czytaj także:
Skoczyły z 17-piętrowego budynku, nie żyją. To efekt internetowego wyzwania?

Czytaj także

 4
  • Hmmm....Prawda zazwyczaj leży po środku...Nie wiadomo jak szybko NFZ płaci za zagraniczne leczenie...
    • To taka demokratyczna postawa Niemiec ... należy wysłać komunikat do NFZ, aby kiedy się u nas pojawi jakiś Niemiec amputować mu kończyne w szpitalu że niby przez przypadek. Oko za Oko, ząb za ząb!

      Czytaj także