Na przykładzie wsi Śniadowo, korzystającej z funduszy unijnych, autorzy reportażu – Steven Erlanger i Marc Santora – pokazują wysokie poparcie dla polityki rządu. „Młody burmistrz tego małego miasteczka w głębi wschodniej Polski jest niezwykle dumny ze swojego nowego włoskiego wozu strażackiego, który stoi, olśniewający, obok tych z czasów sowieckich. W pobliżu dyrektor szkoły podstawowej prezentuje nowe sale lekcyjne i nową salę gimnastyczną wraz z elektroniczną tablicą wyników” – piszą. „Wszystko to – plus drogi, panele słoneczne, ulepszone systemy oczyszczania wody i kanalizacji, a także wsparcie dla producentów mleka – zostało w dużej mierze opłacone przez Unię Europejską, która finansuje blisko 60 procent publicznych inwestycji w Polsce” – dodają autorzy.
„Nacjonalistyczny rząd gryzie rękę, która go karmi”
Jak czytamy, w tej sytuacji ciężko wyobrazić sobie, że Polska jest w stanie wojny z Unią Europejską. „Nacjonalistyczny rząd gryzie rękę, która nakarmiła go więcej niż jeden raz, krytykując normy demokratyczne, doprowadzając do upadku polskich sądów i grożąc zniesieniem rządów prawa” – piszą autorzy. Według dziennikarzy, przeciąganie liny nasiliło się, gdy „Europa Wschodnia stała się inkubatorem nowego modelu »demokracji nieliberalnej«, której korzeni dopatrywać się można na Węgrzech.” Ale to Polska – tak duża, tak bogata, tak potężna militarnie i tak ważna geostrategicznie – określi, czy wysiłki Unii Europejskiej zmierzające do integracji byłego bloku sowieckiego będą udane, czy nie„ – czytamy. W artykule zaznaczono, że stawka jest według wielu ekspertów znacznie wyższa niż wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
„Rosnący konflikt między pierwotnymi zachodnimi państwami członkowskimi bloku a nowymi członkami w Europie Środkowej i Wschodniej jest głównym zagrożeniem dla spójności i przetrwania Unii Europejskiej. Nie jest to zwykłe zderzenie, lecz wielowymiarowość tożsamości, historii, wartości, religii i interpretacji demokracji oraz »solidarności«” – piszą autorzy reportażu.
„PiS mami najuboższych Polaków”
Według autorów, PiS „oskarża minione rządy, opozycję i elity miejskie o pragnienie europejskiej aprobaty i akceptacji ze szkodą dla polskich interesów”. Dziennikarze uważają, że partia Kaczyńskiego mami najuboższych Polaków programami socjalnymi, wykorzystując ich trudną sytuację materialną. „Niedawne spory wokół nowej polskiej ustawy o historii i Holokauście to kolejny przykład rządów obrażających zachodnioeuropejską wrażliwość na wolność słowa dla zysku. W kraju działanie władzy jest postrzegane jako próba ochrony Polski przed tymi wszystkimi wściekłymi, zdenerwowanymi cudzoziemcami – w tym Żydami i zachodnimi Europejczykami” – czytamy.
