Członek kolegium IPN opisał swoją wizytę w filharmonii. Wspomniał m.in. o staniku i kroczu dyrygentki

Członek kolegium IPN opisał swoją wizytę w filharmonii. Wspomniał m.in. o staniku i kroczu dyrygentki

Krzysztof Wyszkowski
Krzysztof Wyszkowski / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej skomentował na swoim profilu na Twitterze wizytę w filharmonii w Manchesterze. Komentarze byłego opozycjonisty nie dotyczyły jednak muzyki.

„U pani dyrygent widać odcisk stanika i prześwit w kroczu...ale to tylko Mendelsohn”... – napisał na swoim profilu na Twitterze członek kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Do wpisu zostało dołączone zdjęcie, na którym widać kobietę dyrygującą orkiestrą w filharmonii w Manchesterze. W kolejnych wpisach Krzysztof Wyszkowski stwierdził, że „Mendelsohn to muzyka dla zwiększenia uroku i krów” jednak „baba w spodniach nawet ubój potrafi zmarnować”. „Czy zaraz usłyszę, że opinia, iż Mendelsohn to muzyka dla dojnych krów to antysemityzm?” – pytał w kolejnym wpisie Wyszkowski. Zdjęcie udostępnione przez Wyszkowskiego podał dalej na Twitterze m.in. starosta krapkowicki Maciej Sonik.

Były opozycjonista podzielił się również z internautami swoimi odczuciami na temat utworu Brahmsa. „Brahms był dobry, bo skrzydło fortepianu zasłaniało babiszcze i widok nie zagłuszał gry Chińczyka (?)” – podkreślił działacz IPN na swoim profilu na Twitterze. Internauci w komentarzach zastanawiali się, co dokładnie Wyszkowski miał na myśli.

Wpisy w ciemnościach

Kilka godzin później Wyszkowski zamieścił na Twitterze kolejny wpis, w którym tłumaczył się ze swoich słów. „Wczorajsze tłity z filharmonii pisałem w niepotrzebnej złości i po ciemku - zniesmaczonych przepraszam za brak opanowania” – napisał były opozycjonista.

Czytaj także:
Nazistowska propaganda na Facebooku senatora PiS. Kaczyński zawiesił Bonkowskiego

Czytaj także

 2
  • Co to za celebryta kolejny? Poziom wynurzen na poziomie gimnazjum. Czekamy na kolejne twity o tym czy porannty stolczyk byl luzny, czy tez nie.
    • In internet veritas ;) Cóż. Obawiam się, że gdybyśmy poznali prawdziwe przemyślenia wielu innych widzów tego koncertu to by było jeszcze ciekawiej.