Skalpel życia i śmierci

Skalpel życia i śmierci

Operacja, zdj. ilustracyjne
Operacja, zdj. ilustracyjne
Ręka chirurga odgrywa zasadniczą rolę w leczeniu onkologicznym. Źle wykonanej operacji nie da się niczym naprawić – mówi wybitny polski chirurg prof. Adam Dziki w rozmowie z Agnieszką Fedorczyk.

Jak ocenia pan poziom chirurgii onkologicznej w Polsce?

Źle. I chociaż zapadalność na nowotwory jest w Polsce na podobnym poziomie jak w innych krajach Europy, to wyniki leczenia mamy prawie najgorsze.

Dlaczego?

Przyczyną tego fatalnego stanu rzeczy jest zły system edukacji i niedobra organizacja służby zdrowia. Na całym świecie istnieje tzw. chirurgia narządowa – chirurg specjalizuje się w operacjach żołądka, przełyku, piersi, jelit, wątroby i trzustki itd. I dzięki temu ma najlepsze wyniki leczenia w tej dziedzinie. W Polsce w większości przypadków chirurdzy uważają że potrafią zoperować wszystko – raka mózgu, macicy, nerki, wątroby, sutka. A ktoś, kto uważa, że zna się na wszystkim, nie zna się na niczym. Lekarz, który specjalizuje się w operacjach sutka, nie wykona dobrze operacji trzustki czy wątroby. I jeśli jest mądry, to nie będzie się do tego rwał.

Jak więc mamy szukać dobrego chirurga?

U nas najlepiej sprawdza się poczta pantoflowa, ktoś kogoś zoperował, był zadowolony i poleca tego lekarz

Okładka tygodnika WPROST: 10/2018
Cały wywiad dostępny jest w 10/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0