10 kwietnia 2018 roku nie będzie datą ostatniej miesięcznicy. Zmieni się jednak ich forma

10 kwietnia 2018 roku nie będzie datą ostatniej miesięcznicy. Zmieni się jednak ich forma

Jarosław Kaczyński na miesięcznicy
Jarosław Kaczyński na miesięcznicy / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Prezes PiS Jarosław Kaczyński rozwiał wątpliwości dotyczące miesięcznic smoleńskich. Każdego 10. dnia miesiąca nadal zamierza uroczyście wspominać ofiary katastrofy z 2010 roku.

W sobotę 10 marca, jak co miesiąc, politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością w tym m.in. Jarosław Kaczyński, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński oraz Stanisław Karczewski, wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek, szef MON Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński oraz były szef MON Antoni Macierewicz złożyli wieńce pod Pałacem Prezydenckim. O godzinie 19 w archikatedrze św. Jana Chrzciciela została odprawiona msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, po której odbył się Apel Pamięci i przemarsz ulicami stolicy.

Ostatnia miesięcznica? Nic z tego

Politycy PiS zapowiadali już wcześniej, że 10 kwietnia 2018 roku odbędzie się już ostatnia taka miesięcznica, podczas której nastąpi uroczyste odsłonięcie pomników ofiar katastrofy oraz Lecha Kaczyńskiego. Wtedy też swoje ustalenia co do przyczyn rozbicia prezydenckiego tupolewa miała ujawnić podkomisja smoleńska. Jak wynika ze słów prezesa PiS, uroczystości związane z miesięcznicami nie zakończą się razem z tą datą.

Kaczyński: Coś się kończy

– Te miesięcznice, uroczystości kościelne, msze tutaj, w kościele seminaryjnym z rana, a wieczorem w Katedrze św. Jana, w Katedrze Warszawskiej, będą odbywały się nadal. Natomiast to, co nas łączyło przez prawie już 8 lat, co było prezentowane co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu i co łączyło się z pewnym oczekiwaniem, z pewną nadzieją – to się kończy. Ale kończy się dlatego, że to oczekiwanie, że ta nadzieja została spełniona – mówił Jarosław Kaczyński.

Kaczyński: Jesteśmy już blisko prawdy

– Ale jesteśmy już blisko prawdy i wiemy na pewno, że to, co zostało ustalone przez komisję Anodiny, powinienem powiedzieć, tak zwaną komisję i komisję Millera, to nie jest prawda. To będziemy wiedzieli z całą pewnością. Krótko mówiąc, cel naszych marszów zostanie wypełniony. Za miesiąc, mam nadzieję, stanę w tym miejscu i będę mógł podziękować i tym, którzy uczestniczyli w marszach i tym, którzy przygotowywali je, którzy je ochraniali, którzy czynili bardzo wiele różnych przedsięwzięć po to, by mogły one trwać – przekazał zgromadzonym szef PiS.

Czytaj także:
Nie będzie raportu podkomisji smoleńskiej w kwietniu? Ostra riposta Macierewicza

Czytaj także

 0