Krasnodębski oburzony przemówieniem Morawieckiego. „Premier nadużył swojej władzy”

Krasnodębski oburzony przemówieniem Morawieckiego. „Premier nadużył swojej władzy”

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / Marek Konrad
Podczas uroczystości na Politechnice Warszawskiej profesor Ryszard Krasnodębski miał zostać odznaczony medalem. Były żołnierz AK i uczestnik protestów Marca'68 udzielił wypowiedzi, w której skrytykował przemówienie Mateusza Morawieckiego.

Ryszard Krasnodębski to 93-letni kombatant i emerytowany profesor matematyki na Politechnice Wrocławskiej. I właśnie na tej uczelni miał być uhonorowany medalem „Wrocław z Wdzięcznością”.

Apel do Kaczyńskiego

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, przed przemówieniem premiera Mateusza Morawieckiego, Krasnodębski rozdał kilka egzemplarzy mowy, którą miał wygłosić. Wówczas swoje słowa kierował do Jarosława Kaczyńskiego. – Wzywam w nim (przemówieniu – przyp. red.) pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego do podjęcia inicjatywy odwołania ustaw zaprzeczających cywilizowanym zasadom demokratycznego państwa, spełnienia deklaracji w wyznawaniu wartości chrześcijańskich i do stosowania języka nieuwłaczającego godności żadnego obywatela – powiedział.

Przemówienie Morawieckiego

Podczas uroczystości na Politechnice Wrocławskiej przemówienie wygłosił premier Mateusz Morawiecki. Jak informuje polsatnews.pl, szef rządu podkreślił m.in., że bojownicy o wolność biorący udział w protestach podczas Marca'68, nie muszą tłumaczyć się za przewinienia komunistycznej władzy. – Dzisiaj ofiary nie powinny przecież zostać pozbawione tej prawdy, ale z drugiej strony bojownicy o wolność, którzy tutaj na tej sali tak licznie się stawili, przecież nie mogą się tłumaczyć za grzechy narzuconej, obcej władzy. To władza, haniebna władza, odpowiada za tamte zbrodnicze czystki, za wypędzenia zbrodnicze, za to, że z naszego kraju wyjechało kilkanaście tysięcy naszych żydowskich braci i sióstr – powiedział Morawiecki.

Stefan Batory i Żydzi

Premier odniósł się także do wieloletniej historii wspólnego życia narodów żydowskiego i polskiego na terenach Rzeczpospolitej. Nawiązał także do zezwolenia na handel w dni świąteczne, którego udzielił Żydom Stefan Batory.

„Premier nadużył swojej władzy”

W sieci pojawił się filmik ukazujący, że przemówienie premiera oburzyło Krasnodębskiego. Swoją dezaprobatę do słów Morawieckiego wyraził w rozmowie z TVN24. Kombatant nie powiedział jednak, który konkretnie fragment wypowiedzi szefa rządu tak go poruszył. W krótkiej wypowiedzi podkreślił, że „premier nadużył swojej władzy”. Wyraził też oburzenie, że Morawiecki „uczy profesorów historii elementarnej”.

Dwie wersje wydarzeń

„Gazeta Wyborcza” podała, że Krasnodębski opuścił salę podczas przemówienia Morawieckiego. Z tą wersją wydarzeń nie zgadza się Małgorzata Wanke-Jakubowska, która była obecna na uroczystości.

Czytaj także:
PO organizuje Konwój Wstydu. Na billboardach politycy PiS

Czytaj także

 11
  • Historia po staremu według tego profesora? Że Żytom w Polsce żyło się przez 800 okropnie i byli masowo prześladowani, mordowani i okradani? Bo ja znam historię "po nowemu", o jakiej mówił premier Morawiecki, a co najdziwniejsze, mój ojciec /już nie żyje/ starszy o 6 lat od profesora i też z AK... także znał historię "po nowemu". Jaką więc historię "po staremu" zna profesor Krasnodębski? Może taką, że po wyrzuceniu go z pracy na Politechnice za poparcie studentów w marcu 68, zaraz dostał dobrą posadę w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej... podczas gdy inni podpadnięcie nawet nie mogli dostać pracy jako np. magazynier w spółdzielni "Młotek".
    •  
      w pis y pis dowatych proste jak oni sami
      cha cha cha cha kwa
      • Mam tylko pretensje do Morawieckiego, że nie sprawdzony sługus MOskwy miał dostać odznaczenie!!! - czyżby brakowało naprawdę zasłużonych Polaków?
        Panie Mateuszu - kto Panu podstawił to "ladaco" do odznaczenia?
        • Profesor?... czyzby to był taki profesor jak Bartoszewski?.. rok urodzenia 1925... w 1939 roku mógł co najwyżej skończyć pierwszą klase gimnazjum... - czyli w czasie wojny mógł skończyć gimnazjum... /wówczas 4 letnie... np. na tajnych kompletach.../ ale:
          "... Od 1932 do 1945 przebywał na Nowogródczyźnie i w Wilnie; w czasie II wojny światowej w szeregach Armii Krajowej (od 1943), od sierpnia do października 1944 pod pseudonimem "Ryś" w partyzanckiej kompanii "Piona", po wojnie w Ludowym Wojsku Polskim (1945–1947)..."
          co ciekawe - wobec tego bez liceum- czyli bez matury w 1946 roku "... Od 1946 we Wrocławiu, gdzie studiował na Uniwersytecie matematykę. Ukończył Wyższą Szkołę Ekonomiczną; należał do założycieli Koła Ekonomicznego Studentów, którego był też prezesem. ..."
          Tak więc "gieniusz" bez matury w ekspresowym tempie został doktorem matematyki!!! "... Pracę doktorską z matematyki obronił w 1960, potem był pracownikiem naukowym i nauczycielem akademickim na Politechnice Wrocławskiej. Uczestnik protestów w Marcu 1968 (17 marca 1968 podjął głodówkę solidarnościową ze studentami, za co zwolniony został z pracy na Politechnice)..." - /absolutnie nie był SŁUPEM UB cji na UCZELNI WROCŁAWSKIEJ/
          Następny cud... nie musiał pracowac fizycznie w kopalni czy hucie, ale dostał posadkę "... Po utracie pracy na Politechnice zatrudniony w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej, gdzie kierował Pracownią Modeli Matematycznych (zajmował się problematyką ochrony wód przed zanieczyszczeniami)..."!!!
          Profesurę załatwili prawdopodobnie koledzy z SB nazywajacy się w tym czasie solidaruchami!!! "... Dzięki staraniom Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w 1981 powrócił na Politechnikę, gdzie pozostał do przejścia na emeryturę w 1985.."
          • ....oj! nierozumny to naród , gdy głupców i drani wybiera na przywódców ! ...........